Polska influencerka potrącona w Londynie nie żyje. To pisała mama Klaudii Zakrzewskiej przed jej śmiercią

Klaudia Zakrzewska nie żyje. Polska influencerka, która została potrącona przez samochód pod jednym z londyńskich klubów, zmarła po kilku dniach pobytu w szpitalu.
Klaudia Zakrzewska nie żyje. Polska influencerka została potrącona w Londynie
instagram.com/klaudiaglam

W sobotę, 25 kwietnia, media obiegła wiadomość o śmierci Klaudii Zakrzewskiej, polskiej influencerki znanej na Instagamie jako Klaudiaglam. Klaudia Zakrzewska została potrącona przez samochód pod jednym z londyńskich klubów. Zmarła po kilku dniach pobytu w szpitalu (trafiła tam w ciężkim stanie). Informację tę przekazał inspektor Alison Foxwell w rozmowie ze "Sky News".

Zobacz wideo Tajemnicza śmierć byłej uczestniczki „Top Model". Nie wiadomo, jak zginęła

Klaudia Zakrzewska nie żyje

"Składamy najszczersze kondolencje rodzinie i przyjaciołom Klaudii w tym trudnym czasie. Myślami jesteśmy z tymi, których dotknęła ta tragedia. Rozumiemy, że sprawa budzi zainteresowanie i burzliwą dyskusję w mediach społecznościowych, jednak apelujemy o unikanie spekulacji" - poinformowała inspektor Alison Foxwell.

Przypomnijmy, że w poniedziałek, 20 kwietnia, media obiegła wiadomość, o wypadku Klaudii Zakrzewskiej. Wtedy wyszło na jaw, że pod jednym z klubów w grupę stojących osób wjechało czarne auto. Szybko na jaw wyszło, że za kierownicą siedziała Gabrielle "Rielleuk" Carrington, czyli 29-letnia twórczyni internetowa i była finalista "X Factora", która prywatnie znała Klaudię i rywalizowała z nią o mężczyznę. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

W wyniku wypadku Klaudia Zakrzewska poniosła poważne obrażenia i w stanie krytycznym trafiła do szpitala, natomiast sprawczyni wypadku została aresztowana. Teraz jak wynika z doniesień "Sky News", Gabrielle Carrington będzie oskarżona o morderstwo. 

Mama influencerki zabrała głos. O to prosiła tuż przed jej śmiercią

23 kwietnia, mama Klaudii Zakrzewskiej odezwała się do jej fanów, prosząc o wsparcie i modlitwę. Nie ukrywała wtedy, że stan jej córki jest bardzo ciężki, ale wciąż wierzyła, że uda się ją uratować.

"Wciąż jest nadzieja, modlimy się. Moi drodzy bliscy i przyjaciele. Proszę was z głębi serca - miejcie moją piękną córkę Klaudię w swoich modlitwach. Ona jest moim aniołem, moim światem, wszystkim, co mam, i teraz potrzebuje całej miłości, siły i uzdrowienia, jakie możemy jej przekazać. Proszę, módlcie się za nią - o ukojenie, ochronę i siłę w tym trudnym czasie. Wasze wsparcie znaczy dla mnie więcej, niż potrafię wyrazić słowami. Dziękuję z całego serca" - pisała.

Przed śmiercią córki znów zabrała głos. "Klaudia jest w stanie krytycznym i obrażenia są na tyle poważne, że lekarze martwią się o jej życie. Ale wierzę, że jej walka trwa! Klaudia jest silna i wiem, że wciąż są szanse. Każdy, kto ją poznał, wie doskonale, jak wspaniałą jest osobą. Jej serce poruszyło wielu i zasługuje na każdą szansę w tej nierównej walce" - napisała i poprosiła o wsparcie zbiórki na ratowanie córki.

Więcej o: