Program "Fabryka gwiazd" już jesienią wróci na antenę Polsatu. Nie myślcie jednak, że będzie to ten sam program, który widzieliśmy w ubiegłym roku. Będą nie tylko nowi uczestnicy, ale przede wszystkim nowe jury.
"SE" napisał dzisiaj, że Doda zastąpi Kayah . My z kolei dowiedzieliśmy się, że producenci programu chcą zatrudnić też Roberta Kozyrę . Co to oznacza? Pewnie kłótnie i skandale. Po tym jak Kozyra w wywiadzie dla "Gali" powiedział, że Doda jest dziwadłem, które niedługo zniknie. Ona z kolei stwierdziła, że poprzewracało mu się w głowie od łykania spermy. Jak ta dwójka zasiądzie koło siebie, "rozmowy na poziomie" gwarantowane.
A czy właśnie nie o to chodzi producentom show? Skandal spowoduje, że więcej osób usiądzie przed telewizorami, a co za tym idzie Polsat będzie miał większe zyski z reklam. Obawiamy się tylko, że program, który teoretycznie ma promować młodych artystów, będzie tylko i wyłącznie kojarzony z Dodą i jej awanturami.
Widzowie TVN oburzeni po materiale "Faktów" o mieszkaniach. Setki skarg do KRRiT
Ekspertka ostro o stylizacji Nawrockiej na wydarzeniu Melanii Trump. Wypunktowała błędy
Torbicka w stylowym garniturze, Zalewski cały na czarno. Olejnik poszła na całość
Tyle Sylwia Bomba zapłaciła za paliwo. Nie kryła złości
Joanna Jabłczyńska z trudem powstrzymała łzy. Zwróciła się z ważnym apelem. "Później może nie nadejść"
Wałęsowie są 56 lat po ślubie. Tak Lech zareagował na pytanie, czy wciąż się kochają
Oto nowa fryzura Zborowskiej. Tak wygląda po wizycie u fryzjera
Oto, co zobaczyła Marta Nawrocka w Waszyngtonie. To ważne miejsce dla Polonii
Nowe wieści ws. rozwodu Gąsiorowskiej i Żurawskiego. Jest informacja z sądu