Program "Fabryka gwiazd" już jesienią wróci na antenę Polsatu. Nie myślcie jednak, że będzie to ten sam program, który widzieliśmy w ubiegłym roku. Będą nie tylko nowi uczestnicy, ale przede wszystkim nowe jury.
"SE" napisał dzisiaj, że Doda zastąpi Kayah . My z kolei dowiedzieliśmy się, że producenci programu chcą zatrudnić też Roberta Kozyrę . Co to oznacza? Pewnie kłótnie i skandale. Po tym jak Kozyra w wywiadzie dla "Gali" powiedział, że Doda jest dziwadłem, które niedługo zniknie. Ona z kolei stwierdziła, że poprzewracało mu się w głowie od łykania spermy. Jak ta dwójka zasiądzie koło siebie, "rozmowy na poziomie" gwarantowane.
A czy właśnie nie o to chodzi producentom show? Skandal spowoduje, że więcej osób usiądzie przed telewizorami, a co za tym idzie Polsat będzie miał większe zyski z reklam. Obawiamy się tylko, że program, który teoretycznie ma promować młodych artystów, będzie tylko i wyłącznie kojarzony z Dodą i jej awanturami.
Mocne słowa Jana Englerta o karierze córki. "To w Polsce nie zawsze się podoba"
Natasza Urbańska ma nowotwór. "Jestem w trakcie leczenia"
Chajzer pokazał żonę i nagrał z nią podcast. To był błąd? "Największym ryzykiem nie jest dla nich..."
Księżna Kate zachwyciła na premierze. Stylistka dostrzegła możliwy przekaz dla Meghan
Miała być rozmowa małżonków, wyszło jak pierwsza randka. Rozmowa Chajzerów była tak niezręczna, że aż trudno było tego słuchać
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"
Internauci odpalili się po podcaście Chajzerów. "Z rozmowy wynika, że mało się znacie"
Bianka przed pierwszą randką nie wiedziała, czym zajmuje się Chajzer. "Myślałam, że jesteś..."
Marcin Dorociński przed premierą "Lalki" zaapelował do widzów. Padły ważne słowa