Natalia Kukulska nie boi się ryzyka

Żyje w ciągłym biegu. Natalia Kukulska jest bez wątpienia jedną z najbardziej zapracowanych polskich matek. Wielkimi krokami zbliża się data premiery jej długo wyczekiwanej płyty. Gwiazda przyznaje, że boi się reakcji fanów...

Takiej Natalii Kukulskiej jeszcze nikt nie zna. Piosenkarka wycofała się z życia publicznego na prawie cztery lata, żeby zająć się rodziną. W 2004 roku urodziła córkę, zbudowała studio nagraniowe w domu i zaprosiła chłopaków z Sistras do pracy nad nową płytą. Nie pierwszy raz - pracowali już wcześniej z Natalią przy remixie piosenki "Kamienie" w duecie z raperem Tede.

O nowym obliczu Kukulskiej jej fani zdążyli się już przekonać podczas wrocławskiej gali na wręczenia nagród Viva Comet. Tym razem Kukulska zdradziła więcej szczegółów na temat swojej nowej płyty.

Lubię iść do przodu. Tym razem zrobiłam to konsekwentnie jak nigdy. Może stracę niektórych fanów, może zaskoczę, a może zdobędę nowych... Na razie stać mnie na tego typu ekstrawagancję - pełna trzydziestka dodała mi odwagi, by realizować śmiałe pomysły. Nie wiem czy komercyjne, ale z głodu nie umieram ;-) oszczędzam gdzie się da - jeżdżę na gazie ;-), ostro negocjuję kontrakty ;-), wylatuję za chlebem chałturzyć do USA ;-) - (swoją drogą chciałabym poznać autora tych rewelacji), a wszystko po to by nagrać dobrą płytę! Inną, świeżą, autorską. Już dziś dostaję znaki od ludzi, których kawałek Sexi Flexi wciągnął. To dodaje skrzydeł. Wkrótce usłyszycie remixy, zrobione przez czołówkę polskich DJ-ów. Marzę, by promocyjny koncert, który planujemy na listopad zakończył się megaimprezą Sexi i Flexi. Niech pojawi się jakaś energia tej jesieni...tak potrzebna. Na płycie będzie jeszcze wiele innych klimatów, mam nadzieję zaskakujących. Za kilka dni kręcę klip. Zrobi go Joasia Rechnio, świetna reżyser. Jej produkcje wyróżniają się na polskim rynku. Joasia od jakiegoś czasu zajmuje się wyłącznie reklamą, ale jak usłyszała piosenkę, podjęła się realizacji teledysku. Tym bardziej się cieszę - pisze na swojej stronie Kukulska .
embed

Jedno jest pewne. 9 listopada jest ważnym dniem w kalendarzu dla

Natalii Kukulskiej

. Przekonamy się, czy ryzyko, jakie podjęła się piosenkarka zmieniając swój wizerunek, przyniesie jej sukces. Zaskakujące jest to, że Natalia skończyła 31 lat, a na scenie we Wrocławiu wyglądała jak nastolatka. To dopiero jest klasa.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.