Kandydatka Karola z "Rolnika" podzieliła widzów. "Jest inna, niż pozostałe". W komentarzach przewija się jedno słowo

Justyna, kandydatka do serca Karola, jak żadna inna, podzieliła widzów. Powód? Jej zachowanie.

"Rolnik szuka żony". Justyna, kandydatka Karola, w pierwszym odcinku wyróżniła się oryginalnym listem w formie książki. Tak estetycznie i z fantazją zrobionego listu do tej pory nie otrzymał bodaj żaden rolnik. Karol był ciekawy dziewczyny o artystycznej duszy, która w dodatku deklarowała się jako osoba wierząca i zaprosił ją na spotkanie.

Na spotkaniu dowiedział się, że jeżeli będą razem, to w jej sercu zajmie drugie miejsce, ponieważ pierwsze jest zarezerwowane dla Boga.

Karolowi chyba taki układ odpowiada, ponieważ przyznał potem, że jest Justyną zachwycony.

Nie chcę mówić, że się zakochałem, ale nie chcę mówić, że nie.

Ona też nie kryła zachwytu rolnikiem.

Poczułam, że pan Bóg się mną opiekuje i pragnie mego szczęścia i postawił kogoś na mojej drodze. Kogoś wyjątkowego.

Widzowie podzielili się na gorących zwolenników Justyny i tych, którzy poczuli do niej niechęć. Ci drudzy często, być może z braku lepszego określenia, nazywali ją "dziwną".

Ja bym się jej bała. Zachowuje się trochę jak niezrównoważona.
Ja wiem, że nawet robi sympatyczne wrażenie i chciałabym się mylić, ale dla mnie ona jest jakaś zaburzona... No, cóż pooglądamy, zobaczymy...
Lekko nawiedzona. Dziwne, chyba się zakochała w Karolu od pierwszego wrażenia, na pewno przejdzie dalej - pisali.

Rolnik szuka żonyRolnik szuka żony Screen z VOD

Niektórych wkurzało nazywanie Justyny "dziwną" i brali ją w obronę.

Dziwna? Wy jesteście dziwni ludzie... Diabeł was kusi na takie głupie komentarze albo za dużo amerykańskich filmów oglądacie... Ja tam widziałam dziewczynę, która zobaczyła coś więcej, niż urodę.
Na początku myślałam, że ona dziwna, ale potem, jak i on zaczął sapać do niej i jak już obydwoje sapali nad tym stolikiem stwierdzam, że chyba jednak do siebie pasują. Myślałam, że reakcja na ten list to było coś dziwnego, też się zachowywał jak nawiedzony czasem, więc zobaczymy. Na początku mi się podobał, a teraz mam już inne o nim zdanie.

Na pewno Justynie nie można odmówić ekspresyjności i emocjonalności. Oczywiście to za mało, żeby nazwać kogoś "dziwnym", niemniej można się spodziewać, że w następnych odcinkach - jeżeli zostanie wybrana - jeszcze wiele razy będziemy świadkami jej emocji. Oby pozytywnych.

Zobacz wideo

JZ