Alicja Bachleda-Curuś zdradza, że jej syn nie chce mówić po polsku. "Straciła już..."

Siedmioletni syn Alicji Bachledy-Curuś mieszka na co dzień z mamą w Los Angeles. Aktorka przyznała, że mimo jej starań, Henry nie pała miłością do jej języka ojczystego.

Alicja Bachleda-Curuś opiekę nad Henrym Tadeuszem dzieli z jego ojcem, Colinem Farrelem. Aktorka od lat mieszka w Los Angeles, a niedawno udało się jej nawet uzyskać amerykańskie obywatelstwo. W rozmowie z "Super Expressem" przyznała, że nadal czuje się zdecydowanie Polką, ale coraz trudniej jest jej walczyć o to, by kontaktu z językiem polskim nie stracił jej syn. Henry buntuje się, gdy mama zwraca się do niego w ojczystym języku.

Rozmawiamy przeważnie po angielsku, chociaż po polsku rozumie, ma też prywatne zajęcia z naszego języka. Ja już straciłam autorytet jako mama mówiąca po polsku - wtedy jest bunt, "bo przecież umiesz po angielsku, to mów po angielsku". I tak to wygląda - powiedziała.

Aktorka zdradziła również, że jej syn nie uczy się już w polskiej szkole. 

Chodził przez chwilę, teraz chodzi do amerykańskiej - wyznała.

Jeszcze niedawno aktorka w rozmowie z Plotek.pl przyznała, że ma sposób na to, by zachęcić syna do mówienia po polsku:

Zobacz wideo

EK