Eva Minge mocno o aferze wokół Johnny'ego Deppa: Też bym chciała zarobić 200 milionów w 15 miesięcy

Eva Minge nie podoba się to, że Amber Heard podjęła walkę o część wartego 400 milionów majątku Johnny'ego Deppa.

Eva Minge interpretuje aferę wokół rozwodu Johnny'ego Deppa i Amber Heard w kontekście gigantycznego majątku gwiazdora. Projektantka zwraca uwagę, że małżeństwo nie podpisało intercyzy, co pozwala teraz walczyć Amber Heard o podział 400 milionów, jakie zgromadził Depp. Swoją opinię umieściła na Facebooku.

Jeżeli Depp znęcał się nad swoją żoną, należy mu się kara i lincz społeczny, ale to tyle. Nie rozumiem, dlaczego ma dzielić się własnym majątkiem i jeszcze płacić alimenty? Oczywiście, zadość uczynić za ewentualnie wyrządzone krzywdy i ponieść konsekwencje swoich czynów (...) Ta walka o kasę mnie nie przekonuje do "poszkodowanej" . Tez bym chciała zarobić 200 mln w 15 miesięcy. Panowie, panie... intercyza to naprawdę dobry wynalazek - napisała.

Wpis wywołał reakcję ze strony fanów projektantki. Niektórym nie spodobało się, że zajmuje się komentowaniem takich spraw, inni podeszli do wpisu bardziej merytorycznie.

Przecież majątek sprzed zawarcia małżeństwa nie wlicza się w masę rozwodową, Depp raczej przez 15 miesięcy nie zarobił 400 milionów, żeby się teraz dzielić - zwrócił uwagę jeden z internautów.
Niestety, prawo w Kalifornii działa inaczej, będzie się czym dzielić i alimenty dożywotnie mogą być gigantyczne - odpisała mu Eva Minge.

Johnny Depp i Amber Heard są małżeństwem zaledwie od 15 miesięcy, choć znają się od 2012 roku - aktor dla młodszej kobiety rzucił wtedy wieloletnią partnerkę, Vanessę Paradis. Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że małżeństwo rozwodzi się i to w atmosferze największego od lat skandalu w show-biznesie. Amber Heard, która oskarża męża o przemoc fizyczną, dostała przed nim ochronę prawną. Nie wiadomo też, jak zostanie podzielony warty 400 milionów dolarów majątek, jaki zgromadził Johnny Depp.

Zobacz wideo

JZ

Więcej o: