Nastolatka z Kanady zaprosiła na bal Justina Trudeau. Premier na razie nie odpowiedział. Kashlee już ma rozwiązanie

O czym marzy dziewczyna, gdy dorastać zaczyna? O księciu z bajki, wiadomo. A gdy jeszcze dziewczyna ma w perspektywie bal, na który nie ma z kim iść... Cóż, dziś już niewiele książąt można spotkać na swojej drodze, ale zawsze pozostaje marzenie o... premierze. Tak, premier Kanady na dobre zawładnął wyobraźnią kobiet na całym świecie.

17-latka z Kanady za pół roku ma bal na zakończenie szkoły, a właśnie rozstała się chłopakiem (co gorsza, to on zostawił ją). Perspektywy, by wybrać się na tę ważną imprezę wydały się jej mizerne, postanowiła się jednak nie załamywać. Pożartowała sobie z przyjaciółką, że w tej sytuacji byłoby świetnie, gdyby na bal dał się zaprosić premier Kanady - Justin Trudeau. A że żyjemy w czasach, gdy żarty, by były naprawdę udane, muszą znaleźć się na Facebooku lub Twitterze - nastolatka zamieściła tam swój apel.

Kashlee Tylor-Proulx wrzuciła na FB zdjęcie, na którym z uroczym uśmiechem zaprasza premiera na bal. Do tego zabawny dopisek:

Udostępniajcie proszę to zdjęcie, bym mogła zabrać premiera Kanady na mój bal!

Facebook.com/KashleeTaylor-Proulx

I do tego zyskujący coraz większą popularność hasztag: #trudeauforprom2016

To, co zadziało się zaraz potem, przeszło najśmielsze oczekiwania Kashlee. Ponad 3700 udostępnień i mnóstwo głosów poparcia dla nastolatki. Ona sama udzieliła nawet wywiadu dla Global News, tłumacząc, że nie spodziewała się takiego odzewu. Nie odezwał się co prawda jeszcze sam zainteresowany, ale to Kashlee może zrozumieć, wszak jako premier na pewno ma napięty grafik. Nastolatka w wywiadzie z Buzzfeedem powiedziała, że w razie czego nie będzie płakać - bo już odzywają się chętni, którzy z nią pójdą na bal zamiast polityka. Poza tym:

Wszyscy myślą, że zrobiłam to dlatego, że premier mi się podoba, ale mam tylko 17 lat i on jest dla mnie trochę za stary - powiedziała.

Impreza 18 czerwca, jest więc jeszcze trochę czasu - nastolatka nie traci wiary, że jej marzenie się spełni. Na razie informuje na bieżąco zainteresowanych internautów, czy są już jakieś wieści od jej wymarzonego partnera. 27 listopada napisała :

Nadal żadnych wieści od Trudeau! Bardzo dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają! Dziękuję Wam bardzo, mimo że na początku wrzuciłam zdjęcie jako żart, jestem bardzo szczęśliwa, że mam Wasze poparcie!

No cóż, po premierze, który swym urokiem osobistym i odważnym budowaniem gabinetu zdołał już doczekać się fanów na całym świecie, możemy się spodziewać jakiejś reakcji. Zapewne zrobi coś, co zachwyci nie tylko Kanadyjczyków. Co zrobić - pozostaje tylko zazdrościć. W kraju nad Wisłą raczej żaden maturzysta nie marzy o studniówce z panią premier...

Gosia Tchorzewska

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.