Kinga Rusin nie raz miała podobne suknie. Ta była jednak z błyszczącego materiału. I to była jej wada

Błyszczące suknie mają to do siebie, że lubią zniekształcić nawet najlepszą sylwetkę. Można to zobaczyć również na przykładzie Kingi Rusin, która nagle "dostała brzucha".

Zachwycająca, piękna, spektakularna - podobne określenia na suknię Kingi Rusin z imprezy marki W.Kruk można by wypisywać jeszcze długo i wszystkie byłyby prawdziwe. W takich klasycznie eleganckich sukniach dziennikarka prezentuje się najlepiej - udowodniła to nie raz. Ta kreacja ma jednak jedną wadę - błyszczący materiał.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA KINGI RUSIN >>

Gdzie tkwi problem? Mimo że Kinga Rusin ma naprawdę świetną sylwetkę, której nie można nic zarzucić, błyszczący materiał w świetle fleszy sprawiał wrażenie, jakby w okolicy brzucha miała kilka centymetrów więcej niż w rzeczywistości. To jednak jedyna wada looku. Fryzura, makijaż, kolory - wszystko wyglądało fenomenalnie.

Jednak, jak to mówią, "kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana". Kinga Rusin już nie raz pokazała, że nie boi się eksperymentów z fasonem czy kolorem. Raz wychodzi gorzej a raz lepiej. Pamiętacie np. jej kreację w stylu boho?  Kto by pomyślał, że może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Zobacz wideo

karo

Pobierz darmową aplikację Plotek na telefony z Androidem

Więcej o: