Był jednym z założycieli Lombardu, jednak okazał się za słaby na "Must be the music"

Andrzej Sobolewski próbuje swoich sił w programie.
Andrzej Sobolewski.
Screen z Ipla.tv

W "Must be the music" wzięła udział prawdziwa legenda polskiego rocka, jeden z założyciel zespołu Lombard . Tuż przed wyjściem na scenę, Andrzej Sobolewski, zdradził Maćkowi Rockowi, kiedy zaczął śpiewać i skąd się wzięła u niego ta pasja.

Śpiewałem w Oplu, Zielonej Górze. Zakładałem grupę Lombard- powiedział Sobolewski tuż przed wejściem na scenę.
Jak to zakładał Pan grupę Lombard? - pytał zaskoczony Rock.
Tak, śpiewaliśmy razem z Gosią Ostrowską, Wandą Kwietniewską i Grzesiem Stróżniakiem w grupie Vist w Poznaniu i stworzyliśmy we czwórkę grupę Lombard. Potem odszedłem do grupy Spirituals Singers , bo oni chcieli grać sami - odpowiedział muzyk.
Panie Andrzeju pasmo sukcesów. Co Pan robi w naszym programie? - pytał Rock
Po to, żeby się przypomnieć, że jeszcze śpiewam - opowiedział muzyk.
Andrzej Sobolewski.
Andrzej Sobolewski.Screen z Ipla.tv
Screen z Ipla.tv

Skromny Sobolewski nie wspomniał jednak o tym jurorom i wykonał przed nimi utwór Czesława Niemena "Wiem, że nie wrócisz". Niestety otrzymał 3 NIE i tylko 1 TAK od Elżbiety Zapendowskiej.

Śpiewa Pan czysto, ma Pan głos. To jest ballada, ale Pan nam tej ciszy i subtelności nie zaserwował - mówiła Kora .
Chciał Pan nam okazać, że Pan umie i trochę za dużo nam pokazał - powiedziała Elżbieta Zapendowska .
Widać, że ma Pan dużą miłość do muzy, ale mi się ten występ nie spodobał - komentował Łozo .
Sporo dźwięków było źle zaśpiewanych, ale momentami brzmiał Pan nieziemsko - dodał Adam Sztaba .
Andrzej Sobolewski.
Andrzej Sobolewski.Screen z Ipla.tv
Screen z Ipla.tv

Po występie muzyk przyznał, że zjadła go trema i dlatego występ nie był zbyt udany.

Kris

Więcej o: