Premiera filmu "Mniej obcy" o Janie Borysewiczu ponownie skierowała uwagę na historię jego rodziny. Po tym, jak Joanna Borysewicz sprostowała jeden z wątków przedstawionych w produkcji, postanowiła opowiedzieć więcej o swoich doświadczeniach. W najnowszej rozmowie otworzyła się na temat relacji z ojcem i dorastania w cieniu jego popularności.
Jan Borysewicz od lat pozostaje jedną z rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej. Jego córka musiała jednak odnaleźć się w rzeczywistości, w której znane nazwisko miało znaczenie również dla jej życia. Jak przyznała w rozmowie z "Faktem", w dzieciństwie postrzegała ojca przede wszystkim przez pryzmat rodzinnej relacji, a dopiero później zaczęła dostrzegać, jak dużą popularnością się cieszy. "Mój ojciec był dla mnie przede wszystkim tatą. Dopiero z czasem zaczęłam rozumieć, co oznacza to, że jest również osobą znaną, rozpoznawalną przez tysiące ludzi" - wyznała.
Jak się okazało, dorastanie w cieniu znanego nazwiska wiązało się dla niej z poczuciem, że inni z góry wyrabiają sobie opinię na jej temat. "Ludzie często wiedzieli, kim jestem, zanim zdążyli mnie poznać. Dorastałam ze świadomością, że moje nazwisko budzi określone skojarzenia, a ja sama nie zawsze mam wpływ na to, jak zostanę odebrana" - dodała.
Nie chcę sprowadzać mojego dzieciństwa do trudnych doświadczeń, bo życie nie jest czarno-białe. Chcę jednak pokazać również perspektywę dziecka, które oprócz potrzeby bliskości i miłości rodzica musi odnaleźć się w świecie, w którym jego rodzinne nazwisko ma znaczenie także dla innych ludzi
- podkreśliła Joanna Borysewicz.
Joanna Borysewicz poruszyła również kwestię obecnych relacji Joanny z Janem Borysewiczem. "Mój tata nadal jest dla mnie ważny. Nie chcę opowiadać o naszej relacji w kategoriach prostego podziału na winnych i pokrzywdzonych, bo prawdziwe życie rodzinne jest znacznie bardziej złożone" - podkreśliła.
Można kochać rodzica, być dumnym z jego osiągnięć, a jednocześnie mieć własne wspomnienia i doświadczenia, które nie zawsze są łatwe. Jedno nie wyklucza drugiego
- dodała. Joanna Borysewicz opowiedziała także o tym, jak z biegiem lat zmieniało się jej spojrzenie na rodzinę i własną przeszłość. Jak zaznaczyła, ważnym elementem tego procesu było stopniowe poznawanie siebie niezależnie od historii rodziców.
Z wiekiem człowiek zaczyna inaczej patrzeć na swoich rodziców i na własne dzieciństwo. Przestaje widzieć świat wyłącznie oczami dziecka, a zaczyna układać w całość doświadczenia, które wcześniej trudno było mu zrozumieć
- wyznała. Na koniec córka muzyka zaznaczyła, że dziś zależy jej na tym, aby ludzie dostrzegali w niej nie tylko członkinię znanej rodziny, ale również osobę z własnymi zainteresowaniami, ambicjami i doświadczeniami. Jak przyznała, funkcjonowanie w cieniu rozpoznawalnego nazwiska może wiązać się z koniecznością mierzenia się z cudzymi oczekiwaniami. "Kiedy inni mają wobec ciebie określone wyobrażenia, zanim zdążą cię poznać, łatwo poczuć, że trzeba udowadniać swoją wartość bardziej niż pozostali. Zamiast po prostu rozwijać swoje możliwości, zaczynasz zastanawiać się, jak zostaniesz odebrana i czy ktokolwiek zobaczy w tobie coś więcej niż znane nazwisko" - podsumowała.
Nie żyje Sahara Ray. 34-letnia modelka kilka miesięcy temu urodziła córkę
Kuna została surowo oceniona w "Tańcu z gwiazdami". Wdała się w dyskusję z internautami. "Nie jesteśmy na ty"
Robert Makłowicz rzadko pokazuje się z żoną. Co wiemy o ukochanej słynnego krytyka kulinarnego?
Partner Marty Dąbrowskiej jest znanym aktorem. Są razem od lat, ale nie zdecydowali się na ślub
Julia Kamińska ostro o prawie aborcyjnym. Apeluje do obserwatorów i uderza w rząd
Zborowska poszła o krok za daleko? Internauci się wściekli. "Poczułam, że ze mnie zadrwiłaś"
Burza po odcinku "Rolnik szuka żony". Widzowie wściekli się po słowach kandydatki. "Przyjechała na wieś i..."
W "Tańcu z gwiazdami" zyskali więcej niż pieniądze. Englert nie była pierwsza
Mandaryna zaryzykowała udziałem w show Polsatu. Teraz urasta na największą gwiazdę