Urbańska o początkach związku z Józefowiczem. "Czułam cichą napaść na mnie"

Tworzą jedno z najtrwalszych małżeństw w polskim show-biznesie, ale początki ich relacji wzbudzały ogromne emocje. Natasza Urbańska po latach wróciła wspomnieniami do czasu, gdy związała się z Januszem Józefowiczem. Artystka nie ukrywa, że to właśnie ona stała się głównym celem krytyki i musiała zmierzyć się z falą negatywnych komentarzy.
Janusz Józefowicz i Natasza Urbańska
Kapif.pl

Natasza Urbańska wróciła pamięcią do początków swojej kariery. Gwiazda w programie Pudelka "Stare zdjęcia gwiazd" przypomniała, że jako młoda dziewczyna trafiła do Teatru Buffo. Co ciekawe, początkowo nie planowała kariery artystycznej. Wcześniej związana była ze sportem, jednak rywalizacja i presja nie dawały jej satysfakcji. Dopiero na scenie poczuła, że znalazła swoje miejsce. Jak przyznała, właśnie tam po raz pierwszy zaczęła czerpać prawdziwą radość z występów i pracy z innymi artystami. Wówczas nie wiedziała, że pozna tam miłość życia.

Zobacz wideo Urbańska o wychowaniu córki. To było najgorsze

Natasza Urbańska o trudnych początkach związku. Była oceniana z każdej strony

Natasza Urbańska w Buffo poznała Janusza Józefowicza. Ich uczucie od początku budziło ogromne zainteresowanie mediów i opinii publicznej. Reżyser był wówczas w trakcie rozwodu, a relacja z młodszą aktorką szybko stała się tematem licznych komentarzy. Po latach Urbańska przyznała, że to głównie ona musiała mierzyć się z ocenami i krytyką. "Zazwyczaj w takich związkach, gdzie młodsza kobieta wkracza - on był wtedy żonaty, na etapie rozwodu, ale nikogo to nie obchodziło - w jakiś związek... Tutaj atak skumulował się na Nataszy niż na Januszu, który też zadecydował, że on chce łączyć swój świat, swoje życie, że się zakochał we mnie i że to też jest jego wybór. Że ja go nie przymuszałam do niczego. Mężczyzna jest usprawiedliwiony, biedny, nie wiedział, co się dzieje, a ona jest ta zła" - mówiła wprost.

Urbańska otworzyła się na temat związku z Józefowiczem. "Czułam cichą napaść na mnie"

Artystka nie ukrywa, że była świadoma konsekwencji, jakie może wywołać jej relacja z Józefowiczem. Mimo to postawiła na uczucia. "Czułam taką cichą napaść na mnie i nieprzyzwolenie na tę sytuację. Wiedziałam, że to tak będzie, że muszę się przygotować na niezłą chłostę, bo tego nie wybacza się młodym dziewczynom. A że się zakochałam, to mózg mi odjęło i co miałam zrobić. Było to przyciąganie i odnaleźliśmy siebie, mimo różnicy wieku, która - jak się okazuje - nie jest przeszkodą, dopełniamy się i przez te lata wspieramy się i budujemy ten związek wspólnie" - skwitowała. Dziś para jest razem od ponad dwóch dekad i wychowuje córkę Kalinę, udowadniając, że mimo przeciwności ich relacja przetrwała próbę czasu.

Więcej o: