Błaszczykowski został źle potraktowany na Gali Mistrzów Sportu? Psycholog krytykuje prowadzących

Jakub Błaszczykowski zdobył nagrodę na tegorocznej Gali Mistrzów Sportu. Fani są zdania, że nie został dobrze potraktowany. W sprawie wypowiedział się znany psycholog Kamil Wódka.

W sobotę 6 stycznia odbyła się Gala Mistrzów Sportu. Był to już 89. plebiscyt "Przeglądu Sportowego". Podczas uroczystości nie zabrakło znanych sportowców. Pojawiły się nawet osoby, które jakiś czas temu zakończyły swoją karierę. Wśród nich goście mogli zobaczyć Jakuba Błaszczykowskiego. Dawny piłkarz zakończył swoją przygodę ze sportem w 2023 roku. Na Gali uzyskał statuetkę Superczempiona. Po otrzymaniu nagrody wygłosił wyjątkowo wzruszającą przemowę. Odwołał się między innymi do swojej zmarłej mamy. Fani byli zawiedzeni zachowaniem organizatorów. Głos zabrał psycholog.

Zobacz wideo Błaszczykowski o Robercie Lewandowskim

Znany psycholog zareagował na wystąpienie Jakuba Błaszczykowskiego na Gali Mistrzów Sportu. Nie szczędził słów w stronę organizatorów

Przemowa Jakuba Błaszczykowskiego chwyciła zgromadzonych za serce. W końcowej części mężczyzna zadedykował statuetkę swojej mamie. Zakończenie wypowiedzi przyszło mu jednak z trudem. W tle słychać było tykający zegar. W dodatku zdaniem internautów organizatorzy na siłę próbowali zmienić temat. Fani nie byli zachwyceni ich postępowaniem. Głos w sprawie zabrał znany psycholog sportowców, Kamil Wódka. Opisał swoje stanowisko w sieci. "Kuba Błaszczykowski dedykujący matce - łamiącym się głosem - Superczempiona. (Ojciec zabił ją na jego oczach). A prowadzący na to: 'A kto według ciebie wygra plebiscyt?' i 'Obyś doczekał do jajecznicy'" - napisał psycholog na platformie X. Dodał również kilka "załamanych" emotek. Fani kompletnie się z nim zgadzają. Co sądzicie? Po więcej zdjęć zapraszamy do naszej galerii na górze strony.

Jakub Błaszczykowski ma dramatyczną przeszłość

Jakub Błaszczykowski ma za sobą traumatyczne przeżycia. Gdy miał 11 lat, w jego domu zdarzyła się straszna sytuacja. W 1996 roku mężczyzna był świadkiem zabójstwa własnej matki. Szczegóły opisał w książce "Kuba". "Widzę, jak mama leży w rowie, i widzę, jak ojciec odchodzi. Wróciłem do domu i krzyczę: 'Mama leży w rowie'. Wróciłem do niej i zacząłem jej dotykać. (...) Wziąłem ją za rękę, a moje dwa czy trzy palce wpadły do rany. Wtedy wiedziałem, że jest niedobrze. Wydaje mi się, że mama zmarła mi na rękach. Trzy ostatnie wdechy wzięła i już nic. Cisza (...)" - napisał. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ. ZOBACZ TEŻ: Błaszczykowski kupił trzy luksusowe apartamenty w Warszawie. Widok z okien obłędny. Po sąsiedzku Lewandowscy

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.