Agnieszka Kaczorowska opuściła Polskę na kilka tygodni, aby walczyć o przetrwanie dosłownie i w przenośni w Tajlandii. Wzięła udział w "Królowej przetrwania", a po powrocie z programu rozstała się z Maciejem Pelą. Na archiwalnych nagraniach przed wylotem uwieczniła swoje refleksje i teraz postanowiła do nich wrócić na Instagramie.
Gwiazda "Klanu" nagrała wideo 25 lipca. Wtedy obserwatorzy Kaczorowskiej nie mieli pojęcia, że za chwilę dowiedzą się o jej rozstaniu z mężem, które wielu zaskoczyło. Przed wylotem do Tajlandii aktorka mówiła o obawach, ale ani słowem nie wspomniała o Peli. - Za półtora tygodnia lecę na przygodę z programem "Królowa przetrwania" i zaczynam się na maksa stresować tym wyjazdem. Absolutnie traktuję to jako przygodę, totalne wyjście z mojej strefy komfortu, przestrzeń do rozwoju, ogromne wyzwanie i oczywiście przy okazji pracę. I taki też czas dla siebie, bo w sumie nigdy nie brałam w czymś takim udziału, a od pięciu lat ciągle jestem gdzieś z dziewczynkami - zdradziła gwiazda. W dalszej części nagrania wspomniała, co wzbudzało w niej największy strach. - Tęsknoty, wszystkich wyzwań związanych z jedzeniem, czyli, że będę musiała zjeść coś obrzydliwego w ramach jakiegoś zadania, no i brudu. Tego, że nie będę mogła w każdej chwili się porządnie umyć. No dobra, jeszcze tego, kto będzie w tym programie razem ze mną, a będą to same kobiety, więc będzie, co ma być. A najbardziej cieszę się na to, że odłączę się od telefonu i social mediów na dłuższy czas. (...) No i cieszę się z wyzwań, które na pewno będą wymagały ode mnie przejścia swoich granic. Jestem mega ciekawa - ujawniła.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Maciej Pela spytany wprost o rozstanie. Mocne słowa o "życiu na dwa domy"
Emisja pierwszego odcinka programu jest zaplanowana na 6 stycznia. Przed nią Kaczorowska udzieliła wielu wywiadów. W jednym z nich zaznaczyła, jakie trudności towarzyszyły jej na starcie przygody w tropikach. - Na początku byłam taka bardzo nieufna w stosunku do całego programu i dziewczyn też, bo też jestem od dziecka w show-biznesie, więc wiem, czego mogę się spodziewać. I nie wchodzę w relacje tak szybko, potrzebuję dużo więcej czasu, a tu się okazało, że to wszystko jakby się wydarzyło i ten dystans bardzo szybko został skrócony - przekazała dla TVN. Przeszkadzało jej ponadto bycie cały czas przed kamerami. - Bałam się tego formatu, z tego powodu, że nie masz chwili oddechu, że śpisz i tak cię kamerują i wstajesz i pierwsze słowa, które wypowiesz, już są nagrane - dodała.
Żak zażartował z Nawrockiego, ale takiej reakcji się nie spodziewał. "Przerażające"
Wiemy, którą pierwszą damę oceniacie najlepiej. Miażdżąca przewaga głosów
Córka pokazała, jak dziś wygląda Bruce Willis. Posypały się komentarze
Kupiła "ruinę" pod Warszawą. Jabłczyńska wprost o kosztach remontu
Turnau zabrała głos po premierze "Lalki". Takimi słowami zwróciła się do Kondrata
Dorociński obejrzał serialową "Lalkę". Z taką propozycją zadzwonił do Schuchardta
Cezary Pazura nie zagrał w żadnej "Lalce". Komentarz żony aktora to hit
Karol Strasburger posłał córkę do szkoły. To mu się nie podoba
Skrzynecka i Hakiel zrobili to jako pierwsi. Tego nie było widać w "Tańcu z gwiazdami"