Przed Dodą ważny projekt, którego realizacji nie mogła się od dawna doczekać. Jak pisaliśmy, na dniach piosenkarka wchodzi na plan filmu dokumentalnego o sobie, który według naszych informacji zamówił Amazon Prime Video. Podobnej produkcji doczekał się Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski, a w przygotowaniu jest też dzieło o Wojciechu Szczęsnym. Teraz dowiedzieliśmy się, że wybór Rabczewskiej nie był jednak taki oczywisty. Umowa została podpisana zaledwie dwa miesiące temu, choć negocjacje trwały od dawna. Chodzi o to, że autorka hitowej płyty "Aquaria" nie była pierwszym wyborem znanej platformy streamingowej. Równolegle prowadzili też rozmowy z inną gwiazdą.
Plotek dowiedział się, że włodarze Amazona marzyli, by mieć na swojej platformie VOD film dokumentalny o Edycie Górniak. Prowadzono w tej sprawie wielomiesięczne rozmowy, podczas których negocjowano też bardzo wysokie wynagrodzenie. - Edyta to niewątpliwie jedna z największych gwiazd w kraju, która odnosiła sukcesy międzynarodowe i była na rynku długo przed Dodą. Ma też bogate życie, które od ponad trzech dekad elektryzuje tłumy. Niestety, póki co, Amazon wycofał się ze swojego pomysłu, by kręcić film o niej, choć my bylibyśmy gotowi - mówi nam pracownik znanej firmy producenckiej, która odpowiada teraz za dzieło o Dodzie.
Dlaczego sprawy nabrały takich obrotów? - Edyta ostatnie miesiące spędzała głównie za granicą i kontakt z nią był mocno utrudniony. Wszystko zaczęło się rozjeżdżać. Woleli Dodę na pierwszy ogień, bo jej oferta, którą razem wypracowali, okazała się korzystniejsza. Po rozmowach z nią okazało się, że film o niej będzie też łatwiejszy w realizacji. No i uda się go zrealizować szybciej. Amazonowi zależy na czasie, bo chce poza światem sportowców, wejść z dokumentami do świata piosenkarek - dodaje informator. Dla Edyty jednak nic straconego. - Choć usłyszała niedawno, że na razie trzeba odłożyć pomysł tego filmu o niej na półkę, to obiecano jej, że być może w przyszłym roku wrócą do rozmów - słyszymy.
Może jednak wcześniej Edyta pojawi się w filmie Dody? W końcu ich konflikt to już przeszłość. Przypomnijmy, że Edyta Górniak podczas finału 15. edycji "Tańca z gwiazdami", który miał miejsce 17 listopada, skusiła się na pojednanie z Dodą. Do tego doszło tuż po tym, jak diwa zeszła ze sceny, gdzie śpiewała piosenkę świąteczną ze swojej nowej płyty. - Doda podeszła do Edyty za kulisami i pogratulowała jej pięknego występu. Edytę zamurowało, ale nie myślała długo, zatrzymała ją i pierwsza wyciągnęła do niej rękę na zgodę. Nie kryła przy tym wzruszenia - mówił nam świadek zdarzenia. Później w jednym z wywiadów nie szczędziła Rabczewskiej ciepłych słów. - Jestem bardzo mile zaskoczona. Być może zbliżające się święta, to czas magii. Bardzo się cieszę, że Dodzie podobało się, tak jak mi powiedziała, to wykonanie. Jest to utwór z mojej płyty, więc z przyjemnością przekażę jej płytę. Czy dla niej, czy dla rodziców, jeśli będzie chciała po prostu na święta. Bardzo fajnie, cieszę się - powiedziała Edyta Górniak dla "Świata Gwiazd".
Baron przeczytał komentarz o rodzinie. "Wszystkiego najlepszego dla waszej trójki". Tak zareagował
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Dzień po rozprawie Baron zdecydował się na kolejną zmianę. Internauci zachwyceni
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Edyta Pazura o finansach w małżeństwie. Takie ma podejście do wspólnego konta
Takiego telefonu w "Szkle kontaktowym" jeszcze nie było. Nagranie to hit
Roznerski uciekł do lasu i urządził się na 82 m2. W domu wykorzystał niebanalne rozwiązania
Perkusista Perfectu potrzebuje pomocy. Hołdys apeluje: Niech dziś ten świat do niego też się uśmiechnie
Gwiazda "Jaka to melodia?" ma azyl w Warszawie. To tu znika po programie