Eurowizja 2024. Fani kręcą nosem na wybór Luny. Chodzi o głosowanie. "Podejmowanie decyzji za zamkniętymi drzwiami"

19 lutego na antenie "Pytania na śniadanie" poznaliśmy wyniki tegorocznych preselekcji do Eurowizji. Luna będzie reprezentować Polskę w 68. Konkursie Piosenki Eurowizji 2024. Nie obyło się bez małej wpadki, gdyż wyniki ogłoszono przed planowanym czasem. Fani jednak nie do końca są zadowoleni z wyboru.

19 lutego na antenie "Pytania na śniadanie" ogłoszono, że Polskę na Eurowizji 2024 reprezentować będzie Luna, która w szwedzkim Malmö wykona piosenkę "The Tower". W tym roku zrezygnowano z publicznych preselekcji, w których to widzowie mieli wpływ na to, kto zostanie reprezentantem. Luna została wyłoniona przez specjalną, pięcioosobową komisję. Wygrała jednym głosem z Justyną Steczkowską, która była typowana na faworytkę. Część internautów nie kryje oburzenia wyborem jurorów. Zwracają uwagę na sposób głosowania. 

Zobacz wideo Syn Steczkowskiej o dramie mamy z Eurowizją. "Niektóre osoby próbowały się ogrzać w świetle tego"

Eurowizja 2024. Luna tegoroczną reprezentantką. Internauci nie kryją oburzenia 

Wiadomo już, że to Luna będzie reprezentować nasz kraj na tegorocznej Eurowizji. TVP już kilka dni przed ogłoszeniem wyników preselekcji czekała na widzów z transmisją na żywo na YouTube. Przy okazji popełniono gigantyczną wpadkę. W poniedziałek rano, przed ogłoszeniem wyniku w śniadaniówce, zdano sobie sprawę, że w opisie transmisji zdradzono tegoroczną reprezentantkę. Ustawienia filmu szybko zmieniono na prywatne, jednak fani wyłapali absurdalne niedopatrzenie.

Na oficjalnym profilu Eurowizji na YouTube zamieszczono teledysk Luny do piosenki "The Tower". Internauci ruszyli do komentowania. Przy okazji zwrócili uwagę na sposób głosowania, których ich zdaniem wzbudza pewne wątpliwości. "Polska naprawdę potrzebuje sprawiedliwych i profesjonalnych preselekcji. Podejmowanie decyzji za zamkniętymi drzwiami to najgorsze, co może być. Jurorzy często nie czują Eurowizji i nie śledzą trendów oraz oczekiwań publiczności. A piosenka? No nie jest zła, ale nie wróżę jej sukcesu. Niemniej jednak, powodzenia.", "Dla mnie ten utwór jest jak każdy inny. Niczym się nie wyróżnia", "W preselekcjach powinna wybierać najlepszą piosenkę tylko publiczność, bez udziału jury, które jest pod presją wytwórni artystów" - pisali fani konkursu.

 

Luna pojedzie na Eurowizję. Co wiadomo o wokalistce?

Luna, czyli Aleksandra Wielgomas, urodziła się w 1999 roku. Od dziecka interesowała się śpiewem. Kształciła się w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia im. Tadeusza Bairda w Grodzisku Mazowieckim oraz występowała w chórze Artos im. Władysława Skoraczewskiego w warszawskim Teatrze Wielkim. W 2018 roku wydała debiutancki utwór "Na wzgórzach niepokoju". Występowała wtedy pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Dwa lata później zmieniła wizerunek oraz kierunek kariery muzycznej. Przybrała pseudonim Luna. Opowiedziała o swojej reakcji na informację o tym, że już w maju będzie reprezentować Polskę na Eurowizji. - Zupełnie się tego nie spodziewałam. To jest cały czas jak taki sen, ale czuję ogromne wyróżnienie i taką nobilitację, ale również kredyt zaufania i mam nadzieję, że uda mi się wypełnić tę misję jak najpiękniej - mówiła piosenkarka w "Pytaniu na śniadanie".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.