Trójka zapytała o tekst "Jolka, Jolka". Pytanie było podchwytliwe. Polegli sami organizatorzy

Radiowa Trójka postanowiła sprawdzić, jak dobrze Polacy pamiętają utwór Budki Suflera "Jolka, Jolka". Kłopot w tym, że sama rozgłośnia zaliczyła wpadkę.

Dzień Polskiej Muzyki obchodzony jest 1 października. Radiowa Trójka postanowiła uczcić ten dzień, dlatego też dziennikarz Paweł Turski wyszedł na ulice Warszawy z kamerą, by zapytać Polaków o jeden szczegół z kultowego utworu Budki Suflera "Jolka, Jolka". Pytanie wydawało się proste, jednak przechodnie polegli. Nie tylko oni, dziennikarz również dokładnie nie przesłuchał utworu i błędnie zarzucił Jolce coś, czego wcale nie zrobiła. 

Zobacz wideo Chris Cugowski o słowach Dudy, „że młodzi lekceważą muzykę Krawczyka"

"Z kim Jolka zdradziła go?". A na pewno zdradziła? 

Ballada Budki Suflera powstała w 1982 roku. Autorem tekstu był Marek Dutkiewicz, za muzykę odpowiadał Romuald Lipko, a wykonawcą był Felicjan Andrzejczak, a w oryginale śpiewał go Felicjan Andrzejczak. Utwór stał się hitem i długo zajmował pierwsze miejsce na Liście Przebojów Programu Trzeciego. Dziś również puszcza go wiele rozgłośni radiowych, dlatego też niemal każdym mieszkaniec kraju nad Wisłą potrafi go zanucić, a nawet zaśpiewać kilka wersów. Dlatego też dziennikarz radiowej Trójki spytał warszawiaków o to, z kim bohaterka piosenki, tytułowa Jolka, zdradziła ukochanego. Pytanie wydawało się banalne, a jednak sprawiło dużo trudności. Wiele osób nie pamiętało, kim miał być ów tajemniczy kochanek lub kochankowie. Kilka osób wskazało jednak na wers, w którym mowa o autobusie Arabów. I ten trop wydawał się właściwy, gdyby nie jedno "ale".

Wystarczy dokładnie prześledzić dwa poprzednie wersy, by zrozumieć, że to nie Jolka zdradziła męża z autobusem Arabów, ale... jego była narzeczona. 

Mąż Twój wielbił porządek i pełne szkło
Narzeczoną miał kiedyś, jak sen
Z autobusem Arabów zdradziła go
Nigdy nie był już sobą, o nie. 

Okazuje się jednak, że nawet dziennikarze Trójki nie wyłapali tego niuansu. Turski naprowadzał pytanych na błędny trop. Dopytywał: "może z kilkoma", wskazywał też na "cały pojazd pewnej nacji". 

Jolka wzorem cnót (niewieścich?) też nie była. Wszak śpiewający wyraźnie wzywa ją "urwij się choćby zaraz, coś ze mną zrób", ale zarzut o miłosne konotacje z autobusem Arabów jest nieprawdziwy! Po 39 latach od premiery ballady "Jolka, Jolka" taka konkluzja dla wielu może okazać się zaskakująca.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.