Syn Beaty Tadli idzie w jej ślady i też stawia na dziennikarstwo. Planuje własny reportaż. Temat oryginalny i trudny

20-letni syn Beaty Tadli zapowiedział na Instagramie, że zaczyna pracę nad własnym reportażem dziennikarskim. Mama z pewnością pęka z dumy.

Jan Kietliński jest synem Beaty Tadli z pierwszego małżeństwa z Radosławem Kietlińskim. Para poznała się w 1996 roku, a na ślubnym kobiercu stanęłą pięć lat później, gdy ich syn miał już pięć miesięcy. Związek prezenterki i Kietlińskiego nie przetrwał próby czasu. Rozstali się w 2014 roku, jednak pozostali w przyjaznych stosunkach. Obydwoje spędzają dużo czasu ze swoim synem, który jak się okazuje, zdecydował się pójść w ślady rodziców dziennikarzy. Swoim najnowszym pomysłem pochwalił się na Instagramie.

Beata Tadla z synemSyn Beaty Tadli ujawnił jej największe dramaty. "Moja mama, rodząc mnie, prawie straciła życie"

Syn Beaty Tadli chce być dziennikarzem

Nierzadko w show-biznesie zdarzają się sytuacje, kiedy dzieci podążają tą samą ścieżką, co ich znani rodzice. Wiele wskazuje na to, że w przypadku syna Beaty Tadli i Radosława Kietlińskiego będzie podobnie. Janek poinformował na Instagramie, że planuje zrealizować własny reportaż. Podejmie się tematu dotyczącego trudnej młodzieży.

Beata TadlaSyn Tadli pokazał prywatne zdjęcia ze ślubu mamy. Było romantycznie i wzruszająco

Planuję reportaż na temat ośrodków dla trudnej młodzieży w Polsce. Chciałbym wiedzieć, czy w takich ośrodkach, głównie prywatnych, dochodzi do nadużyć i czy są tu osoby/znacie takie, które w takich ośrodkach przebywały? Gwarantuję anonimowość, zachęcam do odezwania się/przesłania dalej! - napisał Jan.

Jan KietlińskiJan Kietliński instagram.com/_johnson_johns_

Beata Tadla w wielu wywiadach wspominała, że łączą ją z synem podobne zainteresowania. Myślicie, że uda mu się powtórzyć sukces rodziców w dziennikarstwie?

Zobacz wideo Beata Tadla o kolegach dziennikarzach: "Nasza branża obfituje w osoby, które nie wiedzą, czym jest kręgosłup moralny"

ZOBACZ TEŻ: Martyna Wojciechowska dumna z osiągnięcia córki. Marysia poszła śladami nieżyjącego ojca. "Brawo, życie zatacza koło"