Rodowicz, Cugowski i Schuberth narzekają na niskie emerytury. Odpowiada im prezeska ZUS. "To zasada wzajemności"

Nie od dziś wiadomo, że artyści, którzy przez większość życia zawodowego podpisują jedynie umowy zlecenia lub umowy o dzieło, nie mogą liczyć na wysokie emerytury. Na zażalenia wielu gwiazd odpowiada profesor Gertruda Uścińska, prezeska ZUS.

Maryla Rodowicz przoduje w zestawieniu gwiazd, które użalają się nad kwotą przyznanej im emerytury. Wokalistka otrzymuje około 1670 złotych miesięcznie, co w porównaniu z wysokością świadczenia Rudiego Schubertha (1200 złotych) jest i tak dość sporą sumą.

Nieco mniej dostaje Ryszard Rynkowski (1160 złotych), a konta Alicji Majewskiej oraz Laury Łącz zasilane są co 30 dni przelewem o wartości jedynie tysiąca złotych. Niekwestionowanym "liderem" w rankingu najniższych emerytur w historii polskiego show-biznesu zostaje Krzysztof Cugowski. Muzyk pobiera z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zaledwie 570 złotych. Głos w tej sprawie zabrała profesor Gertruda Uścińska, która tłumaczy mechanizm ustalania wysokości świadczeń. Prezeska ZUS delikatnie wbija szpilę artystom. 

Maryla RodowiczRodowicz narzekała na problemy finansowe. Już niebawem dostanie wyższą emeryturę

Prezeska ZUS komentuje niskie emerytury artystów

Odpowiedź profesor Gertrudy Uścińskiej na zażalenia gwiazd jest jednoznaczna. Prezeska Zakładu Ubezpieczeń Społecznych sugeruje, że przyczyną wypłacania niskiej kwoty świadczenia jest wyłącznie lekceważące podejście do kwestii opłacania składek.

To kwestia opłacania składek. W wielu wypadkach wolne zawody, artyści zawierają umowy o dzieło, które nie rodzą żadnego obowiązku ubezpieczenia społecznego. Jest tu zasada wzajemności, proporcjonalności, adekwatności. Jeśli płacimy mało do ZUS, to i świadczenie jest niskie - tłumaczyła w programie "Money. To się liczy", który można oglądać w serwisie Money. 

Krzysztof KrawczykKrzysztof Krawczyk chwali się godną emeryturą.

Profesor Uścińska podaje "rozwiązanie problemu", tym samym uderzając w narzekających artystów.

Generalnie można powiedzieć tak: trzeba płacić składki, by budować kapitał emerytalny. Zdarzają się przypadki, że takie osoby nie mają w ogóle składek emerytalnych na naszym koncie, a w debatach publicznych ostro podnoszą, że są bez uposażenia - stwierdziła. 

Na niską emeryturę nie skarży się między innymi Krzysztof Krawczyk. W rozmowie z "Twoim Imperium" przyznał, że "kto myślał o przyszłości, ten nie musi martwić się o finanse". Zgadzacie się ze słowami wokalisty?

Zobacz wideo Sandra Kubicka już myśli o emeryturze? Chce wtedy napisać książkę!