Wojewódzki tym razem kąśliwie zaczepił Krychowiaka. Na odpowiedź nie musiał długo czekać. Piłkarz z niego zażartował

Kuba Wojewódzki na łamach "Polityki" kąśliwie skomentował najnowszą reklamę, w której wziął udział Grzegorz Krychowiak. Zawodnik szybko odpowiedział na zaczepkę kolegi z branży.

Kuba Wojewódzki od wielu lat na łamach tygodnika "Polityka" prowadzi rubrykę o popkulturze: "Mea Pulpa". To właśnie tam najczęściej sarkastycznie komentuje otaczający go świat show-biznesu. Nierzadko wbija także szpilę koleżankom i kolegom z branży. Tym razem oberwało się Grzegorzowi Krychowiakowi, a to za sprawą jego najnowszej reklamy.

ZOBACZ TEŻ: Celia o małżeństwie z Krychowiakiem: "Nie jest romantyczny, ale bardzo hojny". Zdradzili też, czy planują dzieci

Anna Mucha i Kuba WojewódzkiKuba Wojewódzki na zdjęciu z Anną Muchą. "Tuż przed pierwszą wyprawą Jeepami do Afryki"

Kuba Wojewódzki zaczepił Grzegorza Krychowiaka

W sieci pojawiło się nagranie promujące firmę zajmującą się budową energooszczędnych i ekologicznych domów. Grzegorz Krychowiak na filmiku wygląda jak budowlaniec. Co więcej, jest jednym z głównych inwestorów całego projektu. W najnowszym numerze "Polityki" Kuba Wojewódzki zdecydował się skomentować najnowszą reklamę, w którą zaangażowany jest piłkarz.

Grzegorz Krychowiak, zawodnik Lokomotiwu Moskwa, wystąpił w roli budowlańca w kampanii firmy Dom 3E. Zawodnik wznosi w niej ścianę z elementów stworzonych na bazie naturalnego perlitu. Czy wy też macie wrażenie, że po wylosowaniu Anglii nasi piłkarze wzięli się wreszcie do pracy? - pytał Wojewódzki.

Na odpowiedź Grzegorza Krychowiaka nie trzeba było długo czekać.

Kuba! A może garaż z ciepłego perlitu razem strzelimy? Co będą tak na mrozie stały - czytamy na Instagramie Krychowiaka.

Grzegorz KrychowiakGrzegorz Krychowiak instagram.com/grzegorz.krychowiak

Udana riposta?

Zobacz wideo Anna Mucha komentuje książkę Wojewódzkiego. "Ja jeszcze nie czytałam, ale..."

ZOBACZ TEŻ: Kuba Wojewódzki lata temu jeździł takim samochodem. "Auto, które zmotoryzowało polską dresiarnię". Odsprzedał je znanemu koledze