Młynarska cierpi przez pandemię. Choruje od lat, a teraz nie może się leczyć. "Problem tych, którzy chorują na nie-covid"

Agata Młynarska została osobiście dotknięta przez epidemię koronawirusa. Prezenterka, choć nie zachorowała na COVID-19, nie może udać się do lekarza, który dotychczas zajmował się jej problemami zdrowotnymi.

Agata Młynarska od 2013 roku zmaga się z poważną chorobą Leśniowskiego-Crohna, czyli przewlekłym zapaleniem jelit. Z powodu tego schorzenia wymaga stałej opieki gastrologa i kontaktu z lekarzem. Niestety epidemia koronawirusa jej w tym przeszkodziła. Zamknięto klinikę gastroenterologii, w której dotychczas się leczyła.

Zobacz wideo Młynarska o swoim stanie zdrowia. Zabrakło leku zapobiegającego nawrót jej choroby. "Wysyłają je za granicę"

Agata Młynarska dotknięta przez epidemię koronawirusa

Epidemia koronawirusa w ostatnim czasie przybiera na sile, a większość państw Europy notuje kolejne rekordy zakażeń. Ubywa miejsc w szpitalach, które i tak są obłożone przez innych chorych. Co więcej, te największe placówki zmieniają się w szpitale jednoimienne, co oznacza, że przyjmowani są tam tylko pacjenci z COVID. Właśnie z powodu takiej decyzji zamknięto oddział gastroenterologiczny w warszawskim szpitalu MSWiA.

Odniosła się do tego Agata Młynarska, która sama się tam leczyła. Podkreśliła, że w podobnej sytuacji jest wielu innych chorych, którzy przez epidemię nie mają możliwości dostania się do specjalisty i dostępu do odpowiedniej opieki.

Czytam właśnie, że klinika gastroenterologii w szpitalu MSWiA została zamieniona na oddział covidowy. Pani prof. Grażyna Rydzewska, która wielokrotnie mnie ratowała i mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że zawdzięczam jej życie, jest wobec jelitowych pacjentów bezradna. Pozostają nam w najlepszym razie teleporady. Problem jest oczywiście znacznie szerszy, dotyczy wszystkich, którzy chorują na nie-covid. Każdy komentarz w tej sprawie wydaje mi się zbędny - napisała w poście.
 

Post prezenterki skomentował także jeden z lekarzy.

Niestety tak się dzieje w większości specjalizacji.... Pomoc udzielana jest w trybie ostrego dyżuru. Obecnie według wytycznych Prezesa NFZ wszystkie operacje planowe, które mogą poczekać, są wstrzymane. Personelu medycznego jest zbyt mało i jest on przemęczony. Walczymy. Maseczki, maseczki, maseczki, dystans i dezynfekcja rąk.

To kolejny przykład na to, że epidemia koronawirusa nie tylko jest niebezpieczna sama w sobie, ale i niebezpieczny jest jej wpływ na ochronę zdrowia. Koronawirus paraliżuje szpitale i oddziały. Bądźmy zatem ostrożni i przestrzegajmy obostrzeń, by coraz mniej chorych wymagało opieki w szpitalu.

Dla pracowników ochrony zdrowia Gazeta.pl stworzyła akcję "Wspieramy Was!". Medycy opowiadają o pracy w czasie pandemii, a czytelnicy dowiadują się, jak wygląda walka na pierwszej linii i jakie są tam problemy. Czytaj więcej >>>