Anna Lewandowska padła ofiarą oszustów. Chcieli zarobić na jej wizerunku. "Proszę, zgłaszajcie to"

Anna Lewandowska apeluje do swoich fanów, aby nie dali się nabrać na organizowane w sieci konkursy sygnowane jej nazwiskiem. Trenerka padła ofiarą oszustów, którzy wykorzystali jej wizerunek, by wyłudzić pieniądze od internautów.

Internetowi oszuści korzystają z różnych i coraz to nowszych metod, które dają im możliwość bezprawnego zdobywania pieniędzy. Podszywają się pod instytucje zaufania publicznego, podsyłając niebezpieczne linki, za pomocą których uzyskują dostęp do rachunków bankowych. Dodatkowo w nielegalne działania wciągają również celebrytów, żerując na ich popularności. Kilka miesięcy temu zdjęcie Ewy Wachowicz pojawiło się na reklamie środków do odchudzania nieznanego pochodzenia, a teraz naciągacze posłużyli się fotografią Anny i Roberta Lewandowskich, namawiając fanów sportowej pary do wzięcia udziału w fikcyjnym konkursie. Trenerka apeluje do użytkowników Facebooka, by zachowali ostrożność i zgłaszali nadużycie. 

Lewandowscy padli ofiarą oszustów

Na oficjalnym profilu Anny w mediach społecznościowych pojawił się ważny wpis, obok którego fani trenerki nie mogli przejść obojętnie. Żona piłkarza poinformowała, że oszuści, próbując wyłudzić od internautów pieniądze, stworzyli fejkowe konto o nazwie "Anna Lewandowska Live", na którym publikują posty o nieprawdziwej treści. Wykorzystują wizerunek sportowej pary do organizacji fikcyjnego konkursu, w którym Robert i Ania rzekomo rozdają własne pieniądze. Co trzeba zrobić, by je "wygrać"? Wystarczy wysłać SMS, którego koszt wynosi około 30 złotych, a w ten sposób środki finansowe użytkowników Facebooka trafiają w niepowołane ręce. 

Proszę, zgłaszajcie, że to oszustwo - czytamy na prawdziwym i jedynym profilu Anny Lewandowskiej. 

Sympatycy znanej trenerki zauważyli, że podobnej treści posty pojawiają się w sieci od kilku miesięcy, jednak od piątku wzrosła ich intensywność. 

Kiedyś był konkurs, że Lewandowscy 100000 zł rozdają pierwszym 10 osobom i wszyscy wysyłali smsy za 30 zł, aby uzyskać link aktywacyjny. Nic się nie poradzi na to. Oszuści zawsze byli, są i będą - komentują internauci. 

Fikcyjny profil Anny Lewandowskiej zniknął z Facebooka. Miejmy nadzieję, że jak najmniej osób zgłosiło swój udział w "konkursie" wzbogacającym oszustów. 

Zobacz wideo Robert Lewandowski został bohaterem... kreskówki. Klara jest jego wierną fanką!