Joanna Przetakiewicz i Rinke Rooyens ujawnili nieznane szczegóły ze swojego wesela. Nawiązali też do Kayah

Joanna Przetakiewicz i Rinke Rooyens byli gośćmi "Dzień Dobry TVN", gdzie zdradzili szczegóły swojego ślubu.

Joanna Przetakiewicz i Rinke Rooyens wzięli ślub pod koniec września, a kilka dni później urządzili huczne wesele w luksusowym hotelu w Grecji. Teraz para znalazła czas na pierwszy wspólny wywiad po ślubie. Wystąpiła online w "Dzień Dobry TVN", gdzie w rozmowie z Agnieszką Woźniak-Starak i Ewą Drzyzgą ujawniła szczegóły ceremonii. Niektóre wyznania zaskakują.

Zobacz wideo Joanna Przetakiewicz pokazała nagranie ze swojego ślubu z Rinke

Joanna Przetakiewicz i Rinke Rooyens w pierwszy wywiadzie po ślubie

Dyrektor kreatywna marki La Mania przyznała na antenie stacji TVN, że decyzja o ślubie zaskoczyła ją samą. Zdradziła, że Rinke zaczął myśleć o ślubie już po trzech miesiącach znajomości, ale ona sama nie była przekonana do tego pomysłu.

(...) mówiłam „nie no, po co? Przecież dobrze jest jak jest”. Jeszcze poza tym mało się znaliśmy, ale wiesz co, potem przychodzą w życiu takie momenty, a mamy kilka takich za sobą bardzo ważnych, które uświadamiają ci, co jest w życiu ważne - powiedziała.

Ślub zorganizowali dość szybko, ale nie ze względu na pandemię. Para doszła do wniosku, że nie ma na co czekać i odwlekać tego momentu, a szczęście trzeba celebrować z bliskimi, którzy mogą pojawić się na ceremonii. Podczas wywiadu Joanna i Rinke zdradzili, jakie były najbardziej wzruszające momenty na ich ślubie. Okazuje się, że przede wszystkim przemowy synów Przetakiewicz oraz Kayah, byłej żony Rooyensa.

Najbardziej wzruszający moment wesela był taki, kiedy wstał mój najstarszy syn Alex i powiedział, zresztą natychmiast moi dwaj synowie się z tym zgodzili, że nie mogli sobie wyobrazić lepszego męża dla mnie, a przyjaciela dla nich. To samo powiedział zresztą tata Rinke, moja mama, Kayah. Powiem wam szczerze, że to był taki moment, jak bardzo warto było to zrobić, żeby to usłyszeć. Wszyscy byliśmy wzruszeni - powiedziała Joanna Przetakiewicz.
 

Co ciekawe, gwiazda przyznała także, że to właśnie od Kayah usłyszała największy komplement. Nie jest tajemnicą, że obie panie mają bardzo ciepłe relacje i się ze sobą przyjaźnią, co nie jest normą w patchworkowych rodzinach. Joanna Przetakiewicz zwraca jednak uwagę na wzajemny szacunek i sympatię.

Z Kayah znamy się od 35 lat, ale nigdy nie byłyśmy ze sobą jakoś blisko. Natomiast to, co powiedziała na ślubie, że nie mogła wyobrazić sobie lepszej żony dla swojego byłego męża i ojca swojego syna, było dla mnie największym komplementem - powiedziała Joanna Przetakiewicz.

Przy okazji dyrektor kreatywna La Manii zażartowała ze swojego wieku. Przytoczyła powiedzenie, że istnieje większe prawdopodobieństwo, że kobieta po czterdziestce zostanie porwana przez terrorystę niż wyjdzie za mąż. Joanna Przetakiewicz ma jednak inną teorię.

Ja oświadczam, w grudniu będę miała 53 lata, my się poznaliśmy przy okazji moich 50. urodzin. To są brednie ze starej ery, już dawno nastąpiła nowa era - powiedziała.

Tymczasem Rinke podkreślił, że po raz pierwszy może czuć się sobą i jest akceptowany taki, jaki jest. Parze gratulujemy takiej pięknej miłości!