Hanna Lis za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała, że zmarła jej matka, Aleksandra Stampf’l-Kedaj. Ten smutny moment wydarzył się 4 września, jednak dziennikarka poczekała kilka dni, aby opowiedzieć o tym publicznie.
Hanna Lis jest córką dziennikarza prasowego, Waldemara Kedaja i dziennikarki Aleksandry Kedaj z domu Stampf'l. To właśnie dzięki rodzicom pokochała swój przyszły zawód. 9 września Hanna postanowiła opublikować na Instagramie archiwalne zdjęcie matki. W opisie zdradziła, że Aleksandra Stampf’l-Kedaj nie żyje.
Dzisiaj pożegnałam moją Mamę. Taką będziemy Ją pamiętać: promiennie uśmiechniętą, życzliwą, troskliwą, trochę zwariowaną. Po latach Mami i Tati są znowu razem - zaczęła.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Hanna Lis martwi się o chorą mamę i prosi fanów o modlitwę. "Wszystko nam się przyda". Pokazała też archiwalną fotografię
W dalszej części wpisu zwróciła uwagę na to, że jej mama zmarła kilka godzin po dziewiątej rocznicy śmierci taty.
Odeszła kilka godzin po dziewiątej rocznicy śmierci Taty. Pochowaliśmy Ją w rocznicę Jego pogrzebu. Jest w tym jakaś tajemnica. I pocieszenie. Rozwesel Niebo, Mamo. Ucałuj naszego Tatę i Dziadka. Kochamy Cię bardzo. Aleksandra Stampf’l-Kedaj. 15.06.1942 - 04.09.2020 - dodała.
Post skomentowało wielu fanów i przyjaciół Hanny. W ciepłych słowach starali się ją pocieszyć.
Przytulam - napisała Anna Wendzikowska.
Współczuję bardzo.
Tak mi przykro, Haniu. Przytulam mocno - czytamy.
Hannie Lis składamy najszczersze kondolencje.