Krystyna Janda udost瘼nia post szefa KOD-u. Posz這 o kontrowersyjne s這wa Szymona Ho這wni o hunwejbinach

Krystyna Janda zareagowa豉 na kontrowersyjne s這wa Szymona Ho這wni, kt鏎y nazwa wyborc闚 Rafa豉 Trzaskowskiego hunwejbinami. Udost瘼ni豉 na swoim profilu w mediach spo貫czno軼iowych mocny wpis.

W niedzielę odbyły się kolejne wybory prezydenckie. Andrzej Duda pokonał Rafała Trzaskowskiego, zdobywając ponad 422 tysiące głosów więcej i to właśnie on będzie pełnił funkcję głowy państwa przez najbliższe pięć lat.. Oprócz nich do walki o stanowisko prezydenta stanął m.in. Szymon Hołownia. Publicysta nie poparł oficjalnie w II turze żadnego z kandydatów i podkreślił, że nie ma swojego faworyta.

Zobacz wideo Tego nie wiecie o Szymonie Hołowni

Krystyna Janda żąda przeprosin od Szymona Hołowni

Hołownia po ogłoszeniu wyników sondażowych II tury zabrał głos. Jego wypowiedź jest cytowana przez RMF FM. Oburzyła wiele osób, które zwracają uwagę na to, że obraził on wyborców Trzaskowskiego:

Te 10 milionów, które nie poszło na wybory, to jest tak naprawdę trzecia wielka Polska, która stoi dzisiaj obok Trzaskowskiego i Dudy i nic nie mówi, niewiele o niej wiemy. Dzisiaj widzę histerię hunwejbinów Trzaskowskiego, że 240 tysięcy moich wyborców nie poszło. Mówią, że ja jeszcze mogłem coś zrobić dla Trzaskowskiego, że dlaczego ja nie wzywałem, że to będzie moja wina, że Duda wygra. Ja, który tyle zrobiłem dla Trzaskowskiego, chociaż wcale nie musiałem i nie zawsze byłem do tego przekonany - powiedział.

Wśród oburzonych osób znaleźli się m.in. Krystyna Janda oraz były szef Komitetu Obrony Demokracji, Krzysztof Łobziński. Doda on mocny wpis skierowany do Hołowni, który udostępniła aktorka.

Szanowny Panie Hołownia, oczekuję, że przeprosi Pan zwolenników Rafała Trzaskowskiego za porównanie ich do hunwejbinów. Jest to porównanie wyjątkowo obraźliwe i to, że nie wie Pan, kim owi hunwejbini byli, wcale Pana nie usprawiedliwia. Jest to bowiem porównanie równie obelżywe, jak porównanie kogoś do Hitlerjugend - tak zaczyna się jego treść.

W dalszej części wytłumaczył, co to są Hunwejbini (Czerwona Gwardia). Były to "młodzieżowe bojówki Mao odpowiedzialne za wymordowanie, torturowanie, publiczne poniżanie, wielu milionów niewinnych ludzi w okresie tzw. Dziesięciolecia Chaosu (Wielka Proletariacka Rewolucja Kulturalna, Strategia Trzeciego Frontu i Kampania Zwalczania Konfucjusza i Lin Biao; 1966-76)".

Hunwejbini, głównie uczniowie szkół średnich, nastolatki, zaczęli od wymordowania i torturowania własnych nauczycieli, następnie polowali na wszystkich ludzi wykształconych, wożąc na przykład po mieście profesorów uniwersytetów w czapkach hańby i z tablicami obelżywej treści na szyi. Kończyło się linczem, zatłuczeniem kijami, zakopaniem żywcem w ziemi, lub po prostu biciem na śmierć. Życie straciło z ich ręki prawdopodobnie ponad 10 milionów ludzi, a może dużo więcej - dodał. 

Na końcu wpisu wyraził swoje zniesmaczenie oraz dosadnie ujął to, jak ocenia Szymona Hołownię:

Nie rozumiem, jak można porównać uczciwych ludzi, demokratów, do tak zbrodniczej formacji. Tym bardziej szokujące jest to porównanie w ustach człowieka, który chciał być prezydentem mojego kraju.

W komentarzach internauci wyrażają swoje zdanie i nie ukrywają, że są zaskoczeni jego zachowaniem. Zdaniem niektórych "pokazał prawdziwą twarz" oraz "posunął się o krok za daleko".