Prezes UOKiK bada sprawę "afery metkowej". Jessica Mercedes "musi zwrócić pieniądze tym, których wprowadziła w błąd"

Jessica Mercedes stara się uporać z kryzysem wizerunkowym. "Metkową aferę" znów komentuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Rok 2020 Jessica Mercedes zaliczy chyba do wyjątkowo nieudanych. Nie dość, że pandemia uniemożliwiła jej podróże po świecie, których dotąd zawsze miała zaplanowanych mnóstwo, to na domiar złego jej firma przechodzi poważny kryzys wizerunkowy. Po tym, jak okazało się, że pracownicy przedsiębiorczej blogerki naszywali metki Veclaim na metki innej firmy, wybuchał afera. Sprawę nagłośnili internauci, a dziś zajmuje się nią Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Zobacz wideo Jessica Mercedes i afera z marką VECLAIM. Co oburzyło internautów?

Jessica Mercedes będzie musiała zwrócić pieniądze wściekłym klientom? 

Wielu specjalistów twierdzi, że "afera metkowa" na zawsze przekreśliła szanse Mercedes na odbudowę odzieżowego imperium. Prezes UKOKiK donosi, że czeka na wyjaśnienia ze strony właścicielki Veclaim.

Czekamy na wyjaśnienia ze strony przedsiębiorcy, których zażądaliśmy w zeszłym tygodniu. Weryfikujemy, po pierwsze, jaka jest skala tego typu nieprawidłowości, czyli ile osób kupiło tego typu produkt, ale też na ile przedsiębiorca wywiązuje się z deklaracji, którą podjął, aby zwracać pieniądze tym konsumentom, którzy zostali wprowadzeni w błąd. Więc tutaj czekamy w jaki sposób ten, wcale nie duży, przedsiębiorca wywiązuje się z tych obowiązków - mówił Tomasz Chróstny w programie "Money. To się liczy".

Wielu klientów już zadeklarowało chęć zwrotu zakupionych u Jess ubrań.

Wartość tego produktu była budowana na wizerunku, że jest tworzony od początku do końca w Polsce, a skoro nie jest, to możemy mówić o wadzie istotnej i m.in. dlatego żądamy, by przede wszystkim przedsiębiorca zwrócił pieniądze tym, którzy tego oczekują - dodał prezes UKOKiK.

Tak się prawdopodobnie stanie, ponieważ Jessica już kilka dni temu zapowiedziała, że będzie przyjmować reklamacje klientów i akceptować ich chęć odstąpienia od umowy zakupu. Dodajmy, celebrytka publicznie przeprosiła fanów, a w czwartek ustawiła prywatne konto na Instagramie, ponieważ "chciałaby, żeby byli tam tylko obserwatorzy i ewentualnie klienci Veclaim".