Jessika Mercedes sprzedaje t-shirty produkowane nie przez swoją firmę? Fani mają dowody, menadżer komentuje. "Wyrażamy ubolewanie"

Fani Jessiki Mercedes i znana stylistka publikują w sieci dowody, jakoby marka blogerki sprzedawała t-shirty innej marki, Fruit of The Loom. Manager firmy wydał w tej sprawie oświadczenie.

Marka Veclaim, której dyrektor kreatywną jest Jessica Mercedes Kirschner, musi zmierzyć się z poważnym kryzysem wizerunkowym. Okazało się bowiem, że kupując koszulki tejże firmy za 200 złotych, wbrew zapewnieniom producenta, nie wspieramy jedynie polskiego rynku, lecz także... zagraniczny. Klienci ekskluzywnej marki poczuli się oszukani, kiedy wyszło na jaw, że producentem t-shirtów jest tania firma Fruit of The Loom. Dowód na to udostępniła znana w sieci stylistka, Karolina Domaradzka.

Manager firmy Veclaim wydał oświadczenie

W obliczu wielu negatywnych komentarzy na Instagramie blogerki oraz ogólnego niezadowolenia klientów i środowiska modowego, Andrzej Skowron, manager firmy, postanowił wydać oświadczenie dla portalu Pudelek.pl. W treści czytamy:

Naszą intencją nie było wprowadzenie w błąd opinii publicznej, tym bardziej nie zamierzaliśmy nadużyć zaufania naszych klientek. Największą siłą naszej marki jest unikatowa kreacja. Właśnie z tego powodu nawiązaliśmy współpracę z globalną firmą Fruit of The Loom, która od wielu miesięcy jest siecią dystrybucyjną basic’owej linii Veclaim.

Menadżer firmy tłumaczy również, iż sam proces tzw. vintage renewal zachodzi w polskich manufakturach:

Od momentu otrzymania produktu z firmy Fruit of The Loom, pozostałe procesy, co chcielibyśmy wyraźnie podkreślić, odbywają się wyłącznie w polskich manufakturach (...). W proces tworzenia naszych produktów zaangażowanych jest wiele osób - w ten sposób wspieramy miejsca pracy w Polsce i polskie rzemiosło.

Andrzej Skowron przyznaje się jednak do błędu, jakim było nie w pełni jasne informowanie klientów co do pochodzenia koszulek:

Biorąc powyższe pod uwagę, raz jeszcze chcielibyśmy wyrazić ubolewanie nad zaistniałą sytuacją i zapewnić nasze klientki, jak również opinię publiczną, że dołożymy wszelkich starań, żeby wszelkie informacje na temat naszej marki były w pełni transparentne, a firma w jeszcze bardziej odpowiedzialny sposób prowadziła swoją działalność.

Co Wy na to? Satysfakcjonuje Was takie wytłumaczenie i obietnica poprawy na przyszłość?

Więcej o:
Komentarze (46)
Jessika Mercedes sprzedaje t-shirty produkowane nie przez swoją firmę? Fani mają dowody, menadżer komentuje. "Wyrażamy ubolewanie"
Zaloguj się
  • raknawspak

    Oceniono 24 razy 24

    Hahaha, frajerzy za warte 15 zeta w hurcie koszulki, płacą 200? Hahaha, dymać frajerów, brWo blachara!

  • andrzej.duxa

    Oceniono 25 razy 21

    "Marka Veclaim, której dyrektor kreatywną jest Jessica Mercedes..."

    gdzie są granice smieszności?

  • azalka12

    Oceniono 18 razy 16

    'Ubolewanie'? Przecież to co zrobiono to oszustwo. W dodatku firma,ktorej t-shirty byly farbowane nie wiedziala zapewne nic o tej współpracy - gdyby współpraca byla,to metki wszywane byłyby na miejscu w Chinach.
    Powinien zająć się tym UOKiK, a ci co kupili nieprawdziwe towary powinni dostać zwrot pieniedzy

  • matematycznie

    Oceniono 14 razy 14

    ło matko, jaka finezja w projektowaniu. Kupić koszulki jakieś firmy i naszyć swoje metki. Toż to poziom panasoniksów i dolczegabanów z bazarków. Naprawdę tych blogerek modowych na nich więcej nie stać? I to ma być cała firma? Naprawdę nie można zatrudnić uczciwie jakieś szwaczki, która by to szyła? Żeby to jeszcze były żakiety, które trochę trudniej uszyć, to jeszcze, ale robić takie jaja z podkoszulkami?

  • danutakaczmarek1

    Oceniono 13 razy 13

    Drogie Panie dlaczego kupujecie takie badziewia jak te koszulki . Blogerka jaki i koszulki to szajs

  • trollingstones

    Oceniono 12 razy 12

    Czyli kupują nową koszulkę, poddają ją "procesowi vintage reneval" i sprzedają durnym babom po 200 złotych. A ja takie vintage koszulki mam do lasu, do ludzi noszę nowe..

  • cisnieniomierz

    Oceniono 10 razy 10

    jakos nikt nie zwrocil uwagi na nazwe tego przedsiewziecia: "Veclaim" - Cudne slowo, ktore przeciez wyjasnia wszystkim wszystko, a mimo to, nikt sie nie zorientowal, ze oni tylko "claim" (ownership, products, design, and what have you...) No ale nikt nikomu przeciez nie zabrania byc glupim, ogladac Instagram i kupowac kazda scieme tam prezentowana..

  • zzz.zzzz

    Oceniono 10 razy 10

    "Ubolewanie nad sytuacją..." ja prdl, co za głąby.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX