Meghan i Harry oficjalnie odeszli z dworu. Zwolniona przez nich pracownica może im podziękować. Zatrudniła ją sama królowa

Z dniem 31 marca wiele osób straciło pracę. Jest to spowodowane odejściem Meghan Markle i już byłego księcia Harry'ego z brytyjskiego dworu. Okazuje się, że jedna ze zwolnionych osób kontynuuje współpracę z monarchią.

Meghan i Harry w środę 31 marca oficjalnie ustępują ze stanowisk i odchodzą z brytyjskiego dworu. Na Instagramie pożegnali się ze swoimi obserwatorami i zapowiedzieli zakończenie działalności profilu. Do tej pory para zatrudniała cały sztab osób odpowiedzialnych za ich wizerunek i wiele z nich straciło teraz pracę. Ale nie wszyscy wyszli na tym źle. Jedna z osób nadzorująca ich odejście z dworu, otrzymała nawet awans!

Królowa Elżbieta II zatrudniła specjalistkę PR po Meghan i Harrym

Sara Latham przez lata udowodniła, że zna się na swoim fachu - zajmowała się PR-em książęcej pary. Niestety, kiedy Harry i Meghan przeprowadzili się najpierw do Kanady, a potem do Los Angeles, specjalistka została jedną z 15 osób, które straciły pracę. Co gorsza, para namówiła Sarę na przeprowadzkę z USA do Wielkiej Brytanii jeszcze przed narodzinami ich syna. Okazuje się, że teraz z jej kwalifikacji skorzysta sama królowa Elżbieta II.

W CV Sary Latham widnieje już współpraca z Hillary Clinton w trakcie jej kampanii prezydenckiej, Billem Clintonem podczas jego prezydentury oraz z Barackiem Obamą. Nic dziwnego, że jej usługi są bardzo wartościowe i zainteresowała się nimi monarchini.

Królowa Elżbieta II pozytywnie oceniła pracę Latham podczas jej chrztu bojowego, czyli "megxitu". Portal DailyMail dotarł do osoby związanej z Pałacem, która tak wyrażała się o specjalistce wizerunkowej:

Sara jest zadziorna i nieustępliwa. W trudnych sytuacjach była bardzo lojalna wobec Harry'ego i Meghan - mówi źródło brytyjskiego portalu.

Teraz Sara Latham będzie pracować w prywatnym biurze królowej. Będzie pomagać w specjalnych projektach oraz składać raporty najbardziej zaufanemu doradcy monarchini Edwardowi Youngowi.

DK

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.