Edward Miszczak komentuje afery z Kingą Rusin i Anną Kalczyńską. "Będą zmiany" [TYLKO U NAS]

Edward Miszczak zapowiedział, że nowi prowadzący Dzień Dobry TVN to jedynie początek zmian. Co zamierza dalej?

Gwiazdy Dzień Dobry TVN nie miały ostatnio dobrej passy. Skandale z Filipem Chajzerem, afery z Anną Kalczyńską i Andrzejem Sołtysikiem i w końcu cała oscarowa epopeja Kingi Rusin mogą zdaniem wielu odbić się negatywnie na samym programie. A co na to sam Edward Miszczak?

Miszczak komentuje zmiany z DDTVN

Dyrektor programowy TVN podczas konferencji ramówkowej stacji nie ukrywał, że DDTVN przechodzi kryzys, nad którym trzeba się pochylić. Zaskakująco szczere i samokrytyczne wystąpienie okazało się tylko wstępem, bo chwilę potem Miszczak ogłosił, że do zespołu śniadaniówki dołączy nowy duet prowadzących - Paulina Krupińska i Damian Michałowski. Wiadomość tę trzymano do końca w ścisłej tajemnicy, o której nie wiedzieli nawet inni pracownicy stacji. Za kulisami plotkowano, że ta niespodziewana decyzja to "pogrożenie palcem" starej gwardii, która ostatnio sprawiła TVN-owi sporo kłopotów wizerunkowych. W rozmowie z Plotek.pl Edward Miszczak starał się je bagatelizować, choć zapowiedział, że program czekają poważne zmiany.

Jeśli chodzi o nowych prowadzących w DDTVN, to jest początek zmian. Będą zmiany systemowe, bo to jest nie do uniknięcia i wiemy, że przy tej sprawie czeka nas dużo pracy. Jesteśmy też świadomi, że portale internetowe żyją takim kontentem i nie jest to dla nas kłopotem. Natomiast dzisiaj gwiazdy powinny być bardziej uważne w swoich mediach społecznościowych, bo dla widzów często nie ma różnicy między programem telewizyjnym, a ich profilem na Instagramie. To jest nowe zjawisko, którego gwiazdy muszą się nauczyć - tłumaczył.

Miszczak nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy śladem amerykańskich koncernów medialnych, do których obecnie TVN przecież należy, stacja zamierza kultywować tzw. "cancel culture". Chodzi o natychmiastowe zwolnienia pracowników, nawet tych sławnych, gdy narażą się widzom wpadkami podobnymi do tych, które zaliczyli m.in. Filip Chajzer czy Anna Kalczyńska i Andrzej Sołtysik.

Nieoficjalnie plotkowano w kuluarach podczas ramówki, że z pozoru niewinna "afera" z Kingą Rusin i jej hollywoodzkimi wojażami okazała się dużo bardziej brzemienna w skutkach.

Sprawy Kingi nikt nie traktował poważnie do momentu materiału wyemitowanego przez "Wiadomości" i jej zapowiedzi wkroczenia na drogę sądową oraz odezwy do prezydenta Dudy. Nagle z czegoś, co było jakąś internetową histerią, zrobił się problem niemal polityczny. Włodarze stacji nie zamierzają interweniować, ale liczą, że sprawa jednak ucichnie - słyszymy od naszego informatora.

Myślicie, że w najbliższych miesiącach wpadki prowadzących DDTVN będą surowiej karane i nie skończy się tylko na upomnieniach?

PG

Więcej o:
Komentarze (36)
Edward Miszczak komentuje aferę z Rusin i Kalczyńską. "Będą zmiany". [TYLKO U NAS]
Zaloguj się
  • yorris

    Oceniono 16 razy 12

    "Mamy kryzys"??? Panie Miszczak, to ja panu powiem, jak się "pochyla nad kryzysem". Gdybyś pan wypieprzył na zbity pysk pierwszego pajaca, który zaczął tworzyć ten rzekomy kryzys, to to podziałałoby w cudownie uzdrawiający sposób na całą resztę tego cyrku i problemu by nie było. Skoro pan tego nie zrobił, to znaczy, że pańskiej stacji na rękę jest takie szambo.

  • beika

    Oceniono 11 razy 7

    Pan Kraśko marnuje się w śniadaniówce, powinien przejść do programów bardziej politycznych, do TVNBiŚ, itp.
    Pani Kinga rzeczywiście jest irytująca, może odnalazłaby się w TVN Style?
    Pani Ania K. jest w porządku, gorzej z panem Andrzejem S...
    Młodzi (Filip z Gosią) też są fajni, a Pani Dorota z Marcinem - wymiatają!
    Dobrze, że stacja myśli o zmianach w programie, oby na lepsze dla nas, seniorów także :)

  • 1janeczek2

    Oceniono 11 razy 5

    Zabawne, jaki trzeba reprezentować poziom, żeby oglądać telewizję śniadaniową. Mało to dobrych książek ?

  • veronss

    Oceniono 13 razy 5

    młody Chajzer z tą pseudo psycholog mogę spadać reszt OK
    Rusin faktycznie trochę musi zejść na ziemie

  • princepinot

    Oceniono 4 razy 4

    A po co komu telewizja na sniadanie?
    Telewizja jak calosc jest u schylku I niedlugo przejdzie do historii. Sam ma jeszcze kablowke, ale wsrod 6-ga znajomych, tylko jedna osoba nie zrezygnowala.
    Telewizja to kompletna strata czasu, niczego nie wnoszaca do naszego zycia.
    Ale telewizja sniadaniowa to koniec swiata. Kto to oglada?

  • art_102

    Oceniono 3 razy 3

    "Natomiast dzisiaj gwiazdy powinny być bardziej uważne w swoich mediach społecznościowych, bo dla widzów często nie ma różnicy między programem telewizyjnym, a ich profilem na Instagramie. To jest nowe zjawisko, którego gwiazdy muszą się nauczyć."

    To "odkrycie" Miszczaka pokazuje, ze zmiany należałoby zacząć od niego. Jeśli facet, tyle lat będący szefem stacji telewizyjnej, nagle, odkrywa, ze TERAZ "dla widzów często nie ma różnicy między programem telewizyjnym, a ich profilem na Instagramie.", to znaczy, że - mówiąc brutalnie - jest mało rozgarniety, kompletnie niezorientowany i nieprofesjonalny.
    ZAWSZE dla widzów było ważne, jak publicznie odnajdują się osoby popularne - bo umówmy się, ze o żadnych "gwiazdach" w tym przypadku, nie ma tu mowy.
    Ryba psuje sie od głowy, wiec dokonanie zmian, powinno się zacząć od nowego, inteligentnego i profesjonalnego szefa. Jak słyszę wypowiedzi Miszczaka ekscytującącego się po smierci Staraka, jak to jego zona "to nasza największa gwiazda", jak czytam jaką to gwiazdą jest Rusin, to poza żenadą ma sie ochotę zapytać - o czym ty gościu mówisz?
    ...ale analizując wypowiedzi niezatapialnego Miszczaka, łatwiej zrozumieć dlaczego niezatapialne są tam inne osoby i dlaczego ich kompromitujące wypowiedzi i poczynania, nie robia na nim wrazenia, a jedyne na co go stać, bo pod wielkimi naciskami widzów, usuwa w cień na jakiś czas taką personę, po czym wraca jak gdyby nigdy nic, na czołówki.

    To koteryjne towarzystwo, dusząca sie we własnym sosie od lat, nie szuka ciekawych osób, które dodałyby stacji splendoru, tylko daje zatrudnienie, za duże pieniądze wszelkim "matkom, żonom i kochankom", które bardzo chcą zaistnieć i dużo zarabiać, ale nie bardzo mają jakiekolwiek predyspozycje do czegokolwiek. Więc wpycha się ich do takich śniadaniówek, czy daje własny programik, żałosny, fatalny, często tak fatalny, że nie da się tego strawić, ale póki sie da, to się go dla jakiegoś pupilka utrzymuje.

    Jak takie osoby zaczynają wypowiadac sie publicznie i żyć z popularności również publicznie to, to co mówią i robią, co sobą reprezentuja, ma olbrzymie znaczenie. Można wybaczyć chwilę słabości, ale nie ciąg blamaży i kompromitacji, ktore nie tylko pokazują, z kim tak naprawdę mamy do czynienia, al przede wszytskim uderzają w stację.
    Nawet znakomitym artystom nie wszytsko było i jest wybaczane, a co dopiero osobom od niczego. Bo tym są obecnie zatrudniane osoby od śniadaniówki. Bez polotu, bez pomysłu, bez dykcji, sepleniące cos pod nosem, bez rozmow na poziomie, zajęte wyłącznie sobą, prowadzą jałowe, mdłe rozmowy o niczym. Każdy będzie lepszy od tych śniadaniowych "gwiazd" Miszczaka.

  • kler-killer

    Oceniono 5 razy 3

    Odkąd protegowana swojego męża Kalczyńska prowadzi program, nie oglądałem ani jednego odcinka. Tak samo z chajzerem. Dno dna i metr mułu.

  • Les Cis

    Oceniono 15 razy 3

    Czy te stanowiska musza być dozywotne? Przemadrzala Rusin z ustami w ciup jest wyjątkowo irytujące. Staram się jej nie oglądać bo słuchać niema co.

  • widerda

    Oceniono 7 razy 3

    "Ryba psuje sie od głowy", tak sie zaczyna a konczy ...jak widac. Porzadki to trzeba było robic w podstawowych sprawch juz od dawna - zaczynajac od wszechobecnych patologii; od mobbingu i nepotyzmu począwszy a na awansach za prymitywne wazeliniarstwo skonczywszy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX