Robert Lewandowski zrzucił winę za przegraną na kolegów z drużyny? "Walczyłem osamotniony". Teraz się tłumaczy

Robert Lewandowski po porażce na Mundialu komentował fatalne wyniki i kondycję swojej drużyny na konferencji prasowej. Dziennikarze uznali, że zrzuca odpowiedzialność na kolegów z drużyny.

Robert Lewandowski podkreślił, że czuje się odpowiedzialny za porażkę. Ale po poniedziałkowej konferencji nie wszyscy zapamiętali tę wypowiedź - niektórzy doszli do wniosku, że Lewy zrzuca winę na innych zawodników.

Robert Lewandowski skrytykował swoich zawodników?

Robert Lewandowski bardzo przeżywa przegrane mecze z Senegalem i Kolumbią. Na konferencji prasowej powiedział, że faktycznie na tym mundialu bardzo wiele rzeczy działo się nie tak, jak powinno:

To nie jest tak, że przegraliśmy minimalnie. Przegraliśmy, na ten moment nie mogliśmy nic więcej zrobić. Wiele rzeczy dzisiaj nie funkcjonowało tak, jak powinno. Osamotniony walczyłem, walczyliśmy, ale samą walką meczu się nie wygra.

Niemieccy dziennikarze z gazety 'Bild' doszli do wniosku, że Robert Lewandowski chciał przekazać, że nie strzelał bramek, bo nie umożliwili mu tego inni zawodnicy z jego drużyny:

Czuję teraz bezradność. Bo co z tego, że próbujesz, walczysz, ale jest poprzeczka, której nie możesz przeskoczyć. Jestem rozczarowany tym, jak zagraliśmy.

Kontrowersyjne okazały się zwłaszcza te słowa:

Okazji to strzelenia gola miałem niewiele. Czuję się odpowiedzialny za porażki, ale nie pod względem osobistym. Piłka nożna to sport zespołowy. Nic więcej nie mogłem zrobić

Lewandowski się tłumaczy

Ta wypowiedź miała też nie spodobać się pozostałym piłkarzom z polskiej reprezentacji, dlatego Robert Lewandowski postanowił wytłumaczyć, że wcale nie chciał skrytykować swoich kolegów:

Nie miałem zamiaru wypowiadać się źle o kolegach. Nigdy tego nie robię, nie wypowiadam się negatywnie. Zostałem źle zrozumiany. Zawsze stoję za trenerem i piłkarzami tej reprezentacji

Łatwo o pochopne wnioski, kiedy wszystkim towarzyszą negatywne emocje, co też sam zauważył Lewy. Dodał też, że jego koledzy mieli bardzo intensywny sezon poprzedzający Mundial. Dodał, że widać różnicę - przed Euro wszyscy mieli więcej czasu na przygotowania. Stąd też zapewnienie kapitana polskiej drużyny:

Ciężko przygotować zespół w 2-3 tygodnie. Wyciskaliśmy 110 procent.

Jednego jesteśmy pewni - teraz przepychanki nic nie zmienią, a jedynie mogą zaszkodzić. Osobiście wolelibyśmy, żeby piłkarze skupili się na ostatnim meczu Polska-Japonia i chociaż w meczu o honor wygrali - tak na pociesznie dla fanów. 

Napięta atmosfera w polskiej reprezentacji

Często mówi się o tym, że nasi piłkarze nie darzą się zbytnią sympatią. Od dawna mówi się, że Kuba Błaszczykowski - poprzedni kapitan drużyny - i Robert Lewandowski nie za bardzo za sobą przepadają, choć całe to napięcie zaczęło się od głupiej wpadki na lotnisku. Co więcej, mówi się, że Robert nie wszystkim członkom drużny pasuje na kapitana i traktuje się go jak odizolowaną gwiazdę.

JAB

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.