Jarosław Kret narzeka po odpadnięciu z "TzG". Nie spodobał mu się prezent pożegnalny. "To się nazywa wyczucie i wrażliwość"

Jarosław Kret odpadł z "Tańca z Gwiazdami", a jako nagrodę pocieszenia dostał... kosz kiełbas. Nie był zachwycony i dał temu wyraz na Instagramie.

Jarosław Kret bardzo szybko zakończył swoją przygodę z "Tańcem z Gwiazdami". Pogodynek nie zyskał ani uznania jurorów, którzy dawali mu najniższe noty, ani widzów, przez co odpadł w show już w drugim odcinku. Nie powinien jednak narzekać, w końcu dwukrotnie deklarował, że "ma dosyć hejtu" i "chciałby już odpaść".

Na zakończenie Kret dostał tradycyjne "nagrody pocieszenia". Oprócz bukietu kwiatów był to... kosz kiełbas i nie byłoby w tym nic niestosownego, gdyby nie fakt, że pogodynek od lat jest wegetarianinem. Produkcja programu mogła o tym oczywiście nie wiedzieć i nie doszukiwalibyśmy się w tym złośliwości, ale Kret nie byłby sobą, gdyby uszczypliwie tego nie skomentował.

To się nazywa wyczucie, dobry smak i wrażliwość: dać WEGETARIANINOWI TORBĘ KIEŁBAS w nagrodę za udział w tanecznej zabawie.

Odpadnięcie Kreta z programu chyba dla nikogo nie jest zaskoczeniem. Sposób i okoliczności, w jakich poinformował media o rozstaniu z Beatą Tadlą, były co najmniej niesmaczne i na wstępie odebrały mu sympatię widzów.

WJ

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.