Tede w rozmowie z Filipem Nowobilskim opowiedział o bójce z Ryśkiem Peją, do której doszło dwa lata temu w Warszawie pod klubem "Atlantic". Peja kazał mu stawić się w umówionym miejscu, gdzie pojawił się w towarzystwie dwunastu kolegów.
Nie wiem, czy powinienem o tym mówić. To może nie być dla niego dobre. Na solo się ze mną umówił... - powiedział Tede.
Tede ironizował, że "człowiek honoru" nawet do niego nie podszedł i się nic nie odezwał. Stał blady z tyłu. Od tego czasu Peja płaci za to, żeby odwoływano koncerty Tedego w jego mieście, czyli w Poznaniu.
Dasz wiarę, że człowiek honoru umówił się na "solo" i przyszedł w trzynastu. On nawet do mnie nie podszedł... Człowiek honoru. Dlatego nie ma w ogóle o czym mówić - uznał Tede.
Ich konflikt rozpoczął się od tego, gdy Tede przeciwstawił się temu, do czego doprowadził Peja podczas swojego koncertu w Zielonej Górze. Ze sceny Peja podjudzał tłum do pobicia 16-latka. Sprawcy pobicia nie zostali zatrzymani podczas wydarzenia.
AW
Wielki przełom w rodzinie królewskiej. Dzieci Harry'ego i Meghan spotkały się z królem Karolem III
Bedoes pożegnał Maję Gadowską. Te słowa chwytają za gardło
Ostrowska-Królikowska przekazała wieści ws. 19-letniego syna. "Jesteśmy bardzo dumni"
Majdan został sam w Polsce. Zdradził nam, z jakimi pytaniami dzwoni do niego żona. "To zawsze mnie bawi"
Wszystko jasne! Wiadomo, dlaczego 82-letni Rosiewicz nie wystąpi w "Tańcu z gwiazdami"
Córka polskich milionerów wyszła za mąż. Spójrzcie na jej suknię ślubną. Zjawiskowa
Steczkowska podniosła stawkę. Za koncert trzeba zapłacić krocie
Brzydka pogoda nad morzem. Przedsiębiorcy się martwią, a Chajzer zaciera ręce. "Ludzie z nudów..."
Maja Gadowska nie żyje. Nagrała piosenkę z Łatwogangiem