Zbigniewa Wodeckiego żegnają politycy, gwiazdy, sportowcy. Kuba napisał tylko 3 słowa. Kukiz przytoczył anegdotę

Zbigniew Wodecki nie żyje. Niespodziewaną śmierć artysty opłakują jego fani i przyjaciele. W sieci publicznie żegnają z nim politycy, piosenkarze i aktorzy.

Zbigniew Wodecki zmarł w wieku 67 lat w wyniku komplikacji po operacji bypassów. Śmierć muzyka była zaskoczeniem dla jego fanów i przyjaciół. Od chwili, gdy na stronie artysty ogłoszono te tragiczne informacje, w mediach społecznościowych gwiazdy, politycy, artyści i sportowcy zaczęli dzielić się swoim żalem i składać kondolencje.

Mistrzu! Za wcześnie - napisał oszczędnie na Facebooku Kuba Wojewódzki.

Natalia Kukulska podziękowała Wodeckiemu za jego twórczość i za to, jakim był człowiekiem.

Zbyszku, nie! To za wcześnie... Dziękuję za to co zostawiłeś po sobie jako artysta i człowiek. Miarą Twojej wielkości była też Twoja skromność, życzliwość i normalność. Jesteś i będziesz zawsze w moim sercu i pamięci. Odpoczywaj... - napisała na Instagramie.
 

Bardzo emocjonalnie żegnała Wodeckiego Ola Kwaśniewska:

Zbyszku Kochany, pękło mi serce... Dziękuję za Twój talent, wrażliwość, mądrość, poczucie humoru, za wzruszenia i wszystkie ciepłe słowa. Jestem wdzięczna, że mogłam Cię znać. Będziemy tęsknić okrutnie...- napisała na Instagramie.
 

Niemniej wzruszające słowa można przeczytać na koncie instagramowym Krzysztofa Ibisza.

Kochany Zbyszku, dziękuję Ci, że swoim ogromnym talentem tworzyłeś ścieżkę dźwiękową także mojego życia. Gdziekolwiek usłyszę głos trąbki zawsze pomyślę o Tobie. Dziękuję za każdą wspólną minutę na scenie i poza nią. Do zobaczenia, bo "żegnaj" nie przechodzi przez gardło - napisał dziennikarz.
 

ZOBACZ INNE WPISY GWIAZD >>>

Wodeckiego żegnali także politycy. W mediach społecznościowych hołd artyście oddali Andrzej Duda, Hanna Gronkiewicz-Walt czy Paweł Kukiz. Ten ostatni na Facebooku przypomniał historię, jaką opowiedział mu Wodecki. Obaj artyści mieli bowiem problem z zapamiętywaniem nieswoich tekstów piosenek

Otóż przed jakimś koncertem - mówił Zbyszek - jak zwykle porozlepiałem w różnych miejscach kartki z tekstami. Poszedłem do garderoby i spokojnie czekałem na rozpoczęcie sztuki. Kiedy wychodziłem już na scenę przeraziłem się, bo zauważyłem że nie ma moich kartek! Idę na drżących nogach w kierunku mikrofonu i odczuwam ulgę, bo z daleka widzę, że kartka z najmniej pamiętanym przeze mnie tekstem na szczęście nie została usunięta. Niestety, kiedy podszedłem bliżej i rzuciłem na nią okiem – zamarłem. Zamiast słów piosenki przeczytałem dwa zdania: "Zbychu, trzymaj się! Koleżanki z pracy" - napisał Kukiz.

Żalem dzielili się aktorzy, muzycy, wokaliści, celebryci, dziennikarze, ale też sportowcy. Jakub dziennikarz wrzucił do sieci zdanie, które powiedział Wodecki:

 

"Odszedł mimo niezwykłej woli życia". Zbigniew Wodecki nie żyje