Sznuk zdradza trik, którym TVP odmładza go do programu. "Wyglądam młodziej"

Tadeusz Sznuk uchylił rąbka tajemnicy na temat pracy na planie "Jeden z dziesięciu". Nie szczędził pochwał pod adresem charakteryzatorki. Twierdzi, że potrafi go odmłodzić.
Tadeusz Sznuk
Fot. kadr z programu 'Jeden z dziesięciu'/TVP

Tadeusz Sznuk to ceniony dziennikarz, który znany jest dziś przede wszystkim jako prowadzący "Jeden z dziesięciu". Funkcję gospodarza teleturnieju pełni od 1994 roku i nie ma zamiaru z niej rezygnować. W najnowszej rozmowie opowiedział o tym, że dzięki pracy utrzymuje zdrowie. Zdradził również, jaka jest jego rola na planie - prócz czytania pytań. Wspomniał o pani charakteryzatorce, nie szczędząc jej komplementów.

Zobacz wideo Manowska ma gwiazdorski kontrakt w TVP? "Może to ryzykowna teza."

Tadeusz Sznuk od lat prowadzi "Jeden z dziesięciu". Na emeryturę się nie wybiera

W rozmowie z "Faktem" Tadeusz Sznuk poruszył temat teleturnieju, który prowadzi od ponad trzech dekad. Przyznał, że nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania, które padają w programie. - Pewnie, że nie znam. Choć trudno powiedzieć, że nie znam na wszystkie, ale na część na pewno - ujawnił. Okazuje się, że przed nagrywaniem teleturnieju Sznuk analizuje pytania i odpowiednio je redaguje. - Pytania, które dostaję, najpierw sprawdzam, potem skracam. Długie pytania dostosowuję do warunków naszego teleturnieju. Wiele z nich wymaga dopracowania, żeby były jasne i zrozumiałe dla uczestników, a jednocześnie mieściły się w czasie programu - wyjaśnia prezenter. 

83-letni dziennikarz zaznacza, że na emeryturę się nie wybiera. - Powiem tyle, że praca utrzymuje mnie w dobrym zdrowiu. Poza tym praca daje mi zajęcie i pewien rytm dnia i to się liczy najbardziej. Staram się po prostu korzystać z tego, że mogę jeszcze pracować, spotykać się z ludźmi i robić to, co lubię. To chyba najlepsza forma dbania o formę, mieć powód, żeby rano wstać i przyjść do pracy - mówił Sznuk. Dodał, że nie ma specjalnych metod na regenerację. - Lubię chodzić na spacery, a odpoczywam wtedy, kiedy czuję taką potrzebę. Mam swoje lata i jak czuję się zmęczony, to odpoczywam w domu. Kładę się po prostu do łóżka, to chyba najlepszy sposób na odpoczynek - ujawnił.

Tadeusz Sznuk znany jest z elegancji. Twierdzi, że wiele zawdzięcza charakteryzatorce 

Wielu kojarzy prezentera z nienaganną prezencją i elegancją. Dziennikarz zaznacza jednak, że czuje się na swój wiek. Pochwalił przy tym charakteryzatorkę, która czuwa nad jego wyglądem. - Czuję się stosownie do swojego wieku. Ale w telewizji moja forma, zarówno w sensie obrazka, jak i samopoczucia w sporej części zależy od pani charakteryzatorki, która jest mistrzynią świata. Przychodzę do niej 20 lat starszy, a ona robi tak, że wyglądam, jak trzeba, czyli dobrze i młodziej. Pani charakteryzatorka wykonuje tutaj naprawdę kawał dobrej roboty i jestem jej za to bardzo wdzięczny. I bardzo jej za to dziękuję - podkreślił Sznuk. 

Więcej o: