Agnieszka Kotońska jest jedną z najbarwniejszych bohaterek programu "Gogglebox. Przed telewizorem". Na przestrzeni lat gwiazda TTV przeszła sporą przemianą. Nadal jednak jest fanką różu i stylu glamour, o czym najlepiej świadczy wystrój jej salonu.
Salon Agnieszki i Artura Kotońskich od lat możemy oglądać w programie "Gogglebox. Przed telewizorem". Na ekranie widzimy jednak tylko niewielki wycinek pomieszczenia - wygodny szary narożnik z mnóstwem poduszek oraz stojącą w tle białą szafę. Znacznie więcej szczegółów możemy zaobserwować na Instagramie, gdzie gwiazda TTV chętnie chwali się swoim domem.
Przy okazji relacji z rozbierania choinki celebrytka pokazała salon. Wnętrze urządzone jest w stylu glamour. Białe meble wyróżniają się na tle szarych ścian i wzorzystej podłogi. Agnieszka Kotońska nie zapomniała też o akcentach w ulubionym kolorze. Różowe zasłony i fotel-uszak przełamują dominującą szarość.
Uwagę zwracają także ogromne okno i szeroki parapet, na którym celebrytka ustawiła mnóstwo bibelotów. Gwiazda TTV zadbała o to, by w jej salonie nie zabrakło blasku. W pomieszczeniu roi się od błyszczących dekoracji. Wzrok przyciąga zwłaszcza kryształowy żyrandol, który świetnie komponuje się z resztą dodatków.
Jak wam się podoba salon Agnieszki Kotońskiej? Więcej zdjęć wnętrza znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"
Polskie aktorki potwierdziły, że są w związku. "Propaganda miłości"
Prokop rozbił bank. Jednym wpisem wyśmiał afery o "Lalkę" i "Nigdy w życiu"
Kinga Duda miała brać udział w kolizji drogowej. Są nowe ustalenia w sprawie
Gretkowska bez litości dla nowej "Lalki". Oberwało się Dorocińskiemu i Urzędowskiej
Bianka przed pierwszą randką, nie wiedziała, czym zajmuje się Chajzer. "Myślałam, że jesteś..."
Holland zabrała głos w sprawie nowej "Lalki". Mówi o jednym problemie
Ed Sheeran załamał się na scenie. "Czuję, jakby przyjaciele, rodzina, odwracali się ode mnie"
"Nie wiem, czy was stać". Książulo usłyszał to na Winobraniu, ale potem zrobiło się jeszcze dziwniej