"Ślub od pierwszego wejrzenia". Piotr martwi się... żywieniem przyszłych dzieci. Dorota nie wytrzymała

Piotr nie daje za wygraną i kolejny raz poruszył z Dorotą temat dzieci. Mimo że uczestniczka "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wyraźnie sygnalizowała, że nie jest jeszcze gotowa, aby na tym etapie się nad tym zastanawiać.

Więcej o uczestnikach programów telewizyjnych przeczytasz na Gazeta.pl

Relacja Piotra i Doroty w siódmej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zmienia się jak w kalejdoskopie. Początkowo uchodzili za jedną z najlepiej dobranych, a wręcz "nudnych" par, aby w kolejnych odcinkach Piotr dorobił się u widzów łatki osoby toksycznej i manipulatora. Po kłótni, do której niespodziewanie doszło w sklepie, małżonkowie w 11. odcinku skontaktowali się z ekspertką. Magdalena Chorzewska zaleciła Piotrowi, aby nie podnosił głosu, a także poradziła uczestnikom, aby dużo rozmawiali i słuchali się wzajemnie. Mąż Doroty wziął sobie radę psycholożki do serca, bo przy najbliższej okazji, gdy ponownie znaleźli się w miejscu publicznym, wypalił z dość niespodziewanym tematem.

Zobacz wideo Najgłośniejsze rozstania w "Ślubie od pierwszego wejrzenia"

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Piotr znów pyta Dorotę o dzieci

Z racji tego, że Dorota jest kochającą zwierzęta weganką, przy okazji wizyty w restauracji Piotr postanowił zagadnąć żonę, jak zapatruje się na problem żywienia dzieci, których jeszcze nie mają.

Jak ty byś widziała kwestię odżywiania Helenki? - zapytał.

Pytanie odrobinę zbiło z tropu uczestniczkę i przyznała, że póki co zupełnie się nad tym nie zastanawiała. Okazało się, że jej mąż ma już opracowany plan, który zakłada niewymuszanie na dziecku ani przejścia na weganizm, ani jedzenia mięsa. Dorota usiłowała nieco ostudzić zapędy Piotra i powiedziała, że nie lubi planować aż tak długoterminowo, a żadne z nich nie wie jeszcze nawet, czy zdecydują się pozostać w małżeństwie. Mężczyzna jednak nie dawał za wygraną.

Kompromisem jest to, że biorę ciebie z dobrodziejstwem inwentarza w postaci trzech zwierząt i teraz ty musisz mi dać trójkę dzieci - zażartował.

Dorota jednak nie dała się podpuścić i na ten tekst męża wybuchła śmiechem.

Wiesz co, to od razu bierz sobie rozwód. Na pewno ci nie dam trójki dzieci, nie ma szans - odparła, śmiejąc się.

Piotr po czasie zreflektował się, że chyba wyskoczył z tym pytaniem odrobinę za szybko. To zresztą nie pierwszy raz, gdy uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" porusza tę kwestię. Raz próbował już nagabywać Dorotę o powiększenie rodziny, przedstawiając jej cały wieloletni plan. Wówczas doszło między nimi do poważnej kłótni.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.