Maciej Orłoś ostro o TVP: Takiego przegięcia nie było nigdy. Wróci? U Kuby Wojewódzkiego podał warunki

Maciej Orłoś w programie Kuby Wojewódzkiego skomentował swoje odejście z TVP. Przy okazji ostro podsumował to, co się dzieje w stacji.

Maciej Orłoś przez ponad ćwierć wieku był gospodarzem "Teleexpressu". Po zmianie władzy był jednym z tych dziennikarzy, którzy musieli opuścić TVP, ponieważ nie pasowali do nowej wizji stacji.

W rozmowie z Kubą Wojewódzkim przyznał, że wprawdzie program mu się nie śni, ale jednak tęskni za nim.

Jak długo prowadzisz ten program? 15 lat? A, ja prowadziłem swój ponad 25 lat. Wyobraź sobie, że nagle przestajesz go prowadzisz. Tęskniłbyś? - pytał retorycznie Wojewódzkiego.

Ten z kolei zapytał gościa, czy wyobraża sobie warunki, na jakich mógłby wrócić do TVP.

Nie widzę takiej możliwości, bo przestałem wierzyć w tę instytucję - odparł Oroś. - Nie wierzę, żeby politycy kiedykolwiek przepracowali ten temat i żeby zabezpieczyli media publiczne, w tym telewizję publiczną, przed wpływami i naciskami polityków, czyli ich samych. Mówię o doświadczeniu wszystkich ekip po 89 roku, ta sprawa nigdy nie została uregulowana, można mówić o finansowaniu, ale nie wierzę w to, więc nie widzę takiej sytuacji, że ktoś nie przekonuje, panie Maćku pan przyjdzie, wszystko będzie w porządku. Jakbym zobaczył, że jest nowa ustawa, w której prezes telewizji publicznej ma zagwarantowany okres, kiedy nikt nie może usunąć go ze stanowiska, że będą tam gwarancje, że nie będzie telefonów, nacisków, partyjniactwa - ok.

Maciej OrłośMaciej Orłoś TVN/X-News

 Mocno też zrecenzował obecną sytuację w stacji, czyli wspomniane partyjniactwo.

Ono było zawsze, choć w ostatnim czasie ta sytuacja jest wyjątkowa. Tak nigdy nie było, takiego przegięcia w jedną stronę. Czasami, jak widzę, co się tam dzieje, to po prostu nie wierzę - mówił.

Obecnie Maciej Orłoś prowadzi swój program w portalu Wirtualna Polska.

Wiem, że idę w dobrą stronę, wsiadłem do odpowiedniego pojazdu w odpowiednim momencie, bo jedzie w odpowiednią stronę, bo tam jest przyszłość, w internecie - zakończył wątek Orłoś.

JZ