W poniedziałkowym odcinku " M jak Miłość " Marta i Andrzej powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Wielka radość w rodzinie Zduńskich i wśród widzów oczywiście. Producenci serialu wpadli na pomysł, że podgrzeją atmosferę przed wyemitowaniem odcinka. Wszystko po to, aby poprawić wyniki oglądalności.
Zapowiedzi w telewizji jasno dawały znać, że podczas ślubu dojdzie do skandalu. Zdradzały one, że Agnieszka (miała romans z panem młodym, a nawet była z nim w ciąży) namiesza tuż przed ceremonią. Można było się domyśleć, że wyjawi Marcie całą prawdę o jej przyszłym mężu.
Niestety, zamiast afery, zobaczyliśmy piękny ślub, a zamiast płaczu radość i uśmiech pary młodej. Producenci nabili tym samym widzów w butelkę. Złudzeń nie pozostawił wtorkowy odcinek, w którym nie było mowy nie tylko o aferze, ale o ślubie Marty i Andrzeja.
Tak wyglądał ślub Marty i Andrzeja:
A tak prezentował się zwiastun:
Buka
Lipińska odpaliła się po pomyśle Nawrockiego w sprawie bezpłatnej nauki jazdy dla uczniów. "Co jeszcze damy za darmo?"
Burza po emisji "Kuchennych rewolucji". Uczestnik uderza w produkcję. "Rzeczywistość została wypaczona"
Zabiła troje dzieci. Sąd podjął szokującą decyzję w sprawie Lindsay Clancy
Drama wokół "Nigdy w życiu" zwieńczona szczytną akcją. Kwota zbiórki Joanny Jabłczyńskiej jest gigantyczna
Przeglądam telewizyjne ramówki. TVP ma "Ranczo", ale tej jesieni 2:1 dla Edwarda
Chotecka odniosła się do afery z Jabłczyńską. Naprawdę nam to powiedziała
Nie żyje Adrian Szymaniak. Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" odszedł po długiej chorobie
Wstępne ustalenia ws. śmierci Witolda Płóciennika. Jest komentarz prokuratury
Podpuszczają Jabłczyńską, żeby pozwała Szelągowską. Odpowiedziała