Zespół Blog 27 powstał w 2005 roku, a jego założycielki szybko zdobyły popularność w kraju. Tola Szlagowska i Alicja Boratyn wylansowały kilka hitów, ale ich drogi szybko się rozeszły. Tola wyleciała w 2008 roku do Ameryki i na jakiś czas zniknęła z show-biznesu. Jak mówi w najnowszym wywiadzie, razem z Alicją były "prekursorkami hejtu" w Polsce.
Nie wiem, czy był w ogóle wcześniej zespół, który dostał tyle hejtu, co Blog 27.
Jakimi przemyśleniami podzieliła się jeszcze w rozmowie z menadżerem Małgorzaty Rozenek, Wiktorem Krajewskim?
Tola Szlagowska wyrobiła sobie bardzo złe zdanie o Polakach. Wielokrotnie czuła się zawiedziona przez bliskie osoby.
Myślę, że w Polsce jest taka, przynajmniej dla mnie, ja to tak odbieram, dołująca energia i niska wibracja i bardzo dużo ludzi kłamie i kradnie. (...) Bycie w Polsce jest dla mnie skazywaniem się na to, żeby być do końca nieszczęśliwą i trochę sfrustrowaną. Być może gdzie indziej też będę sfrustrowana, to nie jest tak, że są miejsca idealne, ale tutaj jest wyjątkowo źle. Ja po prostu już nie mogę tu wytrzymać. […] W Polsce nikt mnie nie chce. To takie typowo polskie.
Wyszukane stylizacje, inne podejście do życia - Tola Szlagowska nigdy nie była rozumiana w Polsce.
Moja wizja też często wyprzedza czas. To, co robiłam 10 lat temu, dziś jest dopiero rozumiane przez masy.
Gwiazda nie ukrywa, że w Polsce bardzo łatwo jest zdobyć popularność. Niestety, nie wiąże się to z talentem czy pracowitością.
Wydaje mi się, że w kraju, jakim jest Polska, trzeba być artystyczną prostytutką i nie czuć obciachu, reklamując kabanosy albo hamburgery z sieciówkowego baru. (...) Czasami się bawię w Magdę Gessler i na przykład mówię ludziom, co źle robią. Albo krytykuję brzydotę w architekturze. Wyszła teraz moja płyta, nad którą pracowały wybitne osoby.
Po rozpadzie Blog 27 nastoletnia Tola wyleciała do Ameryki, gdzie pracowała jako opiekunka do dzieci. Nie ukrywa, że była to świetna decyzja, a ludziom, których spotkała na swojej drodze, wiele zawdzięcza.
W Los Angeles miałam wielkie szczęście do ludzi. To, jakie osoby tam poznałam, było naprawdę działaniem kosmosu, wyższej energii, że ci ludzie się pojawili na mojej drodze. (…) A w Polsce mam pecha do ludzi, tak jak już ci powiedziałam, bo po prostu kradną i kłamią głównie.
Artystka zdradza, że nie wie, gdzie ją wiatr poniesie. Wie natomiast jedno - nie chce mieszkać w Polsce.
No nic mnie tutaj nie trzyma. Nie wiem, co tam będzie, ale wiem, że jak wyjeżdżam za granicę - czy to jest Hiszpania, Portugalia, Francja - po prostu jest inna energia, inna wibracja i mam właśnie o tyle komfortową sytuację, że mogę tworzyć z dowolnego miejsca i pewnie się skończy tak, że pojadę do Stanów i tam będę tworzyć. Ale dom chcę budować gdzieś w Europie, ale nie w Polsce.
Czekacie na jej płytę?
Karpiel-Bułecka odpowiada Miszczakowi. Poszło o słowa na temat Krupińskiej
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Druzgocące wyznanie Christiny Applegate nt. nieuleczalnej choroby. Prawie w ogóle nie wychodzi z łóżka
Dawid Woliński miał 19 lat, kiedy urodziła mu się córka. Tak dziś mówi o jej wychowaniu
Ekspert wybrał najlepsze stylizacje na Bestsellerach Empiku. Miał jednak gorzki wniosek
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Była jedną z największych gwiazd lat 70., ale usunęła się w cień. Dziś jednak niewielu już o niej pamięta
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
To one zrobiły największą furorę na gali Bestsellerów Empiku. "Tłumaczka wymiata"