Anna Wendzikowska rozstała się z narzeczonym. "Nie potrzebuję związku za wszelką cenę"

Anna Wendzikowska jeszcze niedawno mówiła w wywiadach, że szykuje się do ślubu. Dziennikarka planowała uroczystość z dala od Polski. Teraz potwierdziła rozstanie z narzeczonym.
Wendzikowska rozstała się z narzeczonym
Wendzikowska rozstała się z narzeczonym. Fot. KAPiF

Pod koniec ubiegłego roku Anna Wendzikowska w mediach społecznościowych wypowiadała się na temat nowego partnera. Później okazało się, że para się zaręczyła. W lutym dziennikarka gościła w podcaście "Galaktyka Plotek", gdzie potwierdziła, że szykuje się do ślubu. - Nie wiem czy to będzie wielka i huczna impreza, ale jest taki plan. Wiesz, ja miałam już w życiu jedno wesele i ono było wielkie, i huczne. I teraz mam takie wewnętrzne poczucie, że chciałbym to zrobić na swoich warunkach, w gronie osób z którymi jestem blisko, na których mogę liczyć zawsze, i chcę żeby byli blisko w dalszej części mojej drogi. To byłoby dla mnie najcenniejsze - mówiła wówczas gwiazda. Teraz okazuje się, że ze ślubu nici. Wendzikowska potwierdziła rozstanie. 

Zobacz wideo Wendzikowska narzeka na drożyznę w Polsce? Mówi o samodzielnym macierzyństwie

Wendzikowska potwierdziła rozstanie z narzeczonym

O kryzysie w związku Wendzikowskiej mówiło się już na początku września, gdy do sieci trafiły zdjęcia z jej imprezy urodzinowej. Dziennikarka świętowała z przyjaciółkami i na próżno było szukać w jej otoczeniu narzeczonego. Teraz w rozmowie z "Na Żywo" gwiazda potwierdziła rozstanie. Przy tym nie chciała wypowiadać się na temat szczegółów zerwania. - Kiedy człowiek jest już ugruntowany w sobie, to się przede wszystkim nie potrzebuje związku za wszelką cenę. Nie ma też tendencji do wchodzenia w byle jakie czy, nawiasem mówiąc, wystarczające relacje - stwierdziła Anna Wendzikowska. 

Wendzikowska nie szuka związku za wszelką cenę? "Kiedyś wydawało mi się..."

W dalszej części rozmowy dziennikarka stwierdziła, że związek wcale nie jest jej potrzebny do szczęścia. Stara się je budować na swój własny sposób. - Przede wszystkim przedefiniowałam to, czym jest dla mnie szczęście. Kiedyś wydawało mi się, że szczęście to jakiś idealny stan, który osiągnę, kiedy wszystkie klocki w moim życiu będą na swoim miejscu. Dzisiaj wiem, że taki moment albo nie występuje, albo jest bardzo kruchy - powiedziała. Wendzikowska dodała także, że najważniejsze są dla niej chwile spędzone z córkami: 11-letnią Kornelią i trzy lata młodszą Antoniną. - Śmieje się, że zaczynam mówić, jak przed laty moi rodzice: "Jak te dzieci nam rosną!" Bo po dzieciach widać najbardziej upływający czas, a my się, podobno, w ogóle nie zmieniamy. Staram się dbać o jakość tego czasu, który płynie. I doceniać to, co teraz - wyjaśniła gwiazda. 

Więcej o: