girls of warsaw
-
Czy potrzebujemy "Dziewczyn z Warszawy"? Po obejrzeniu myślę o jednym
Czy potrzebujemy w przestrzeni publicznej kolejnego tworu typu "Żony Miami"? To pytanie zadawałam sobie w drodze na premierę najnowszej produkcji Amazon Prime o wdzięcznym tytule "Dziewczyny z Warszawy".
-
Trudno uwierzyć, ile Andziaks wydała na dekorację z dyni. "Mam rabat jako stały klient"
Andziaks pokazała w "Girls of Warsaw", ile potrafi wydać na halloweenowe dekoracje. Jedna z zakupionych przez nią ozdób kosztowała niemal dziesięc tysięcy złotych. Ola Nowak nie kryła zaskoczenia.