Piotr Gulczyński dostał grosze za "Big Brothera". Po latach ujawnia kulisy

Piotr Gulczyński w najnowszym wywiadzie poruszył temat wynagrodzenia za udział w programie "Big Brother". Okazuje się, że uczestnik słynnego reality show nastawiał się na zupełnie inne kwoty. Ze sprawą zgłosił się nawet do dyrekcji TVN.
Piotr Gulczyński poruszył temat zarobków w 'Big Brother'
Piotr Gulczyński poruszył temat zarobków w 'Big Brother'. Fot. KAPiF

Piotr Gulczyński dał się zapamiętać jako jedna z najbardziej barwnych i popularnych postaci z pierwszej edycji programu "Big Brother". Po wielu latach od emisji Gulczas postanowił wrócić do tematu wynagrodzenia za udział w reality show. Przyznał, że otrzymał znacznie mniej, niż się spodziewał. 

Zobacz wideo Jabłczyńska o kosztach życia w Polsce. Cena za paliwo bardzo ją zaskoczyła

Gulczyński był rozczarowany gażą za udział w "Big Brotherze". "Na koniec nie dostałem nic"

Piotr Gulczyński spędził w domu Wielkiego Brata 85 dni. Udział w reality show przyniosła mu wówczas niebywałą popularność, ale okazuje się, że nie szły za tym duże zarobki. W rozmowie z portalem Jastrząb Post uczestnik programu wyznał, że początkowo obiecywano znacznie wyższą gażę, niż to co ostatecznie otrzymał. - Miałem wtedy bardzo wysoką pensję i było napisane w umowie, że dostanę trzykrotność tej pensji, czyli trzy pensje za trzy miesiące. Te 20 lat temu zarabiałem wtedy w okolicach 10 tys. zł, więc musieliby dać 30 tys. zł. Okazało się, że zapłacą tylko za miesiąc, a później, że tylko jednorazowo, a na koniec nie dostałem nic - wyjawił Gulczyński. 

Piotr Gulczyński liczył na dalszą współpracę z TVN. "Nie chciałem wytaczać dział"

Piotr Gulczyński postanowił zgłosić się do dyrekcji programowej stacji TVN z informacją, że nie otrzymał wynagrodzenia za udział w programie. Ostatecznie jednak odpuścił temat, ponieważ liczył na dalszą, owocną współpracę ze stacją. - Zgłosiłem się do dyrekcji programowej, że minął miesiąc po programie, a nie zostałem rozliczony. Dali mi dwa tysiące złotych za sam udział. (…) Nie walczyłem o pieniądze, bo tam było tak nakręcone, a poza tym szczerze liczyłem na współpracę z TVN-em, więc nie chciałem wytaczać dział - dodał Piotr Gulczyński. 

Przypomnijmy, że pierwsza edycja "Big Brothera" była emitowana na antenie stacji TVN od 4 marca do 17 czerwca 2001 roku. Zwycięzcą programu był Janusz Dzięcioł, który zdobył główną nagrodę, tzn. 500 tysięcy złotych. Z zawodu strażnik miejski, po zwycięstwie związał się z polityką. Był posłem VI i VII kadencji Sejmu. 6 grudnia 2019 roku Janusz Dzięcioł zginął w wypadku drogowym na przejeździe kolejowym w Białym Borze koło Grudziądza. 

Więcej o: