-
Powodów do kochania Edyty Górniak jest coraz mniej. Nikt tak wiele nie zrobił dla pogrzebania swojego talentu, co ona
W swoim słynnym przeboju śpiewała "Jestem po to, by kochać mnie". Niestety, 25 lat później powodów do kochania Edyty Górniak jest coraz mniej. Kiedyś, gdy otwierała usta, cały świat zamierał w zachwycie - dziś co najwyżej w konsternacji. Nikt tak wiele nie zrobił dla pogrzebania swojego talentu, co ona, a teraz jesteśmy świadkami być może jej najbardziej wstydliwego występu w karierze.