Artur Barciś widzom znany jest m.in. jako pocieszny Tadeusz Norek z "Miodowych lat" czy przebiegły Czerepach z "Rancza". Prywatnie aktor od 35 lat jest szczęśliwym mężem Beaty Barciś, z którą doczekał się syna Franciszka.
Artur Barciś swoją przyszłą żonę poznał na początku lat 80. Oboje pracowali wtedy na planie "Pana na Żuławach". On jako aktor, ona - asystentka montażystki. Okazało się wtedy, że podczas wyjazdu na zdjęcia zakwaterowano go 10 km od całej ekipy w mało przyjemnym miejscu. Postanowił więc zawalczyć o godny nocleg u drugiej reżyserki. Wybrał wtedy dla siebie łóżko, które już należało do jego przyszłej ukochanej. W wywiadzie sprzed kilku lat do "Vivy" żartował, że żona do dzisiaj nie może mu wybaczyć wyrzucenia jej z łóżka.
Artur Barciś bardzo szybko zakochał się w przyszłej żonie. Warunki jednak można określić jako mało romantyczne. Było to bowiem na parkingu, gdzie zatrzymał się autokar z ekipą filmową "Panny na Żuławach". Aktora od razu trafiła strzała Amora.
Zatrzymaliśmy się na parkingu. Wyszedłem wcześniej i zobaczyłem, jak Beata schodzi po schodach autokaru. Olśniło mnie. Zakochałem się w sekundę - mówił w "Vivie"
Równie szybkie, jak narodziny uczucia, były zaręczyny. Okazało się, że Artur Barciś od razu postanowił zawalczyć o miłość. Usiadł wtedy obok wybranki i od razu zapytał, czy za niego wyjdzie. Okazało się, że było to całkowicie na poważnie, choć tempo mogło rzeczywiście zaskakiwać.
Ja nie żartowałem. Byłem wtedy na takim etapie życia, że bardzo już chciałem się ustatkować - zdradził niegdyś w "Vivie".
Dwa lata później, bo 1986 roku, Artur Barciś i jego ukochana powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Ich ślub odbył się na warszawskim Nowym Mieście w kościele Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. Gdy minęły trzy lata od tamtej uroczystości, małżonkowie przywitali na świecie swojego syna Franciszka.
O swojej żonie Artur Barciś pieszczotliwie mówi Beba. Oboje już 35 lat tworzą zgrane małżeństwo. Oboje żyją z dala od skandali medialnych i centrum miasta. Pobudowali się w Choszczówce na Białołęce w Warszawie i niegdyś zdarzało się, że ich dom był atrakcją.
Na początku chodziły do nas jakieś wycieczki i oglądały, ale teraz się już opatrzyłem. Czasami jak ktoś przyjeżdża do rodziny i się dowie, że tutaj mieszka Barciś, to przychodzi po autograf lub zdjęcie - czytamy w rozmowie, która ukazała się dziesięć lat temu na stronie polskiemuzy.pl
O domowy budżet Barcisiów dba żona aktora. Artur Barciś może liczyć na jej wsparcia każdego dnia. Dopingowała go m.in. wtedy, gdy zgodził się na udział w "Tańcu z Gwiazdami". Oboje nie tylko darzą się potężnym uczuciem, lecz także po prostu się lubią, co podkreślił sam Barciś w jednym z wywiadów. To z pewnością przekłada się na sukces ich małżeństwa.
Artur i Beata Barcisiowie to nie tylko zgrane małżeństwo i rodzice. W 2017 roku dzięki swojemu synowi Franciszkowi zostali dziadkami. Mały Gustaw po narodzinach szybko podbił serca całej rodziny. Dla swojego wnuka aktor namalował nawet obraz. Był to prezent z okazji chrztu chłopca.
Irena Santor zaskoczyła słowami o Kwaśniewskiej. "Mam ogromny żal"
Magdalena Narożna wzięła ślub! Wybrała nietypową suknię ślubną. "Jedyny zgrzyt"
Taką emeryturę ma Hanna Gronkiewicz-Waltz. Kwota szokuje
Czwarty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Aleksander M.-B. zapytany o to, czy nadal ma prawo jazdy. "Kto nie ma przygód..."
Nowy program Szelągowskiej w cieniu afery. Obejrzałam i mam jeden wniosek
Ekspertka wzięła pod lupę stylizacje Rosati, Olejnik i Gąsiorowskiej. Nie miała dla nich litości
Zaskakujący finał "Kuchennych rewolucji". Właściciele lokalu zdradzają: Sprawą zajmuje się adwokat
Księżna Kate przed laty majstrowała przy uśmiechu. Na to eksperci zwrócili uwagę