Sowińska czuje się zaszczuta

Wszystkiemu winna przyjaźń/znajomość (niewłaściwe skreśl) z Edytą Górniak .

Rozwód Edyty Górniak i Dariusza Krupy jest już faktem. Według tabloidów i części kolorowych magazynów do rozpadu małżeństwa przyczyniła się nowa znajoma piosenkarki Kasia Sowińska . Panie zaprzyjaźniły się w trakcie nagrywania programu "Jak oni śpiewają" .

Sowińska miała zacząć wyciągać Górniak z domu, zabierać na imprezy i poznać ją z nowym adoratorem . Wszystko to domysły i spekulacje. Sama aktorka/piosenkarka/prezenterka/celebrytka czuje się zaszczuta i jak mówi w rozmowie z "Faktem"najbliżsi przestają jej wierzyć:

Codziennie odbieram telefony z oskarżeniami, że rozbiłam związek Edyty. Doszło do tego, że moja własna rodzina zaczyna się zastanawiać, ile w tych plotkach jest prawdy.

Kasia ze stałej bywalczyni wszystkich imprez zmieniła się w domatorkę . Rzadko się pokazuje, boi się wrogich spojrzeń . W rozmowach z dziennikarzami nie wypowiada się na temat znajomości z Górniak :

Oczywiście nadal się przyjaźnimy, ale nie mam zamiaru komentować emocjonalnych spraw z nią związanych.

Tabloid na koniec rzucił tajemniczą uwagę. Z informacji "Faktu" wynika, że Kasia ma ogromny wpływ na Edytę , ale nie wiedzą jaki.

Myślicie, że Sowińska rzeczywiście maczała ręce w rozstaniu Górniak i Krupy ?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.