Roczny Noah ogląda coś na telefonie taty, a internautka zwróciła uwagę rodzicom. Sara Boruc odpisała dosadnie

Sara i Artur Borucowie rok temu doczekali się wymarzonego syna. Na świecie pojawił się Noah, który już jest prawdziwą gwiazdą Instagrama. Niedawno żona bramkarza uwieczniła jeden z rodzinnych momentów, lecz ten sposób spędzania czasu z małym dzieckiem spotkał się z krytyką.

Sara Boruc i Artur Boruc pobrali się już sześć lat temu. Od tego czasu tworzą zgrane małżeństwo i doczekali się dwójki wspólnych dzieci. Szczęśliwi rodzice świętowali niedawno pierwszy rok życia najmłodszego syna, a na Instagramie piosenkarki co jakiś czas pojawiają się nowe zdjęcia chłopca. Teraz żona sportowca podzieliła się z fanami wyjątkowo uroczą fotografią, która wzbudziła jednak niepokój części komentatorów.

Zobacz wideo

Sara Boruc udostępniła zdjęcie męża z rocznym synkiem

Sara Boruc zrobiła najważniejszym mężczyznom swego życia wyjątkowe zdjęcie i postanowiła podzielić się nim na Instagramie. Fotografia przedstawia malucha w ramionach taty, który ogląda coś na telefonie. Mina, którą Noah zrobił w owej chwili, zdecydowanie zasługiwała na uwiecznienie:

Nioniu groźny - podpisała zdjęcie Sara Boruc.

Fani rodziny Boruców zachwycili się chłopcem. Trudno odmówić im słuszności co do tego, że mały Noah jest naprawdę rozkosznym chłopcem:

Nie wiem, kto słodszy, tatuś czy syn...
Jest przesłodki, nawet w groźnej wersji.

Specjalistka zwróciła jednak uwagę na fakt, że tak małe dziecko nie powinno spędzać czasu, wpatrując się w ekran telefonu:

Pani Saro, nie chcę, aby Pani negatywnie odebrała mój komentarz, nie mam na celu Pani pouczania czy siania mowy nienawiści, ale jako terapeuta mam obowiązek informowania. Kieruję do Pani serdeczną prośbę, proszę, jeżeli oczywiście ma Pani czas i ochotę, poczytać o wpływie wysokiej technologii na dzieci do 13. roku życia.

Sara Boruc zdecydowała się odpowiedzieć na tę uwagę:

Znam temat, ale dziękuję za komentarz. Noah uwielbia oglądać jeden teledysk, wiec to są trzy minutki dziennie i na tym kończymy - wytłumaczyła.

Przypomnijmy, że w komentarzach pod zdjęciami fashionistki stosunkowo często znaleźć można krytyczne wypowiedzi, ale zazwyczaj dotyczą zdecydowanie bardziej błahych kwestii.

Więcej o: