Vega najpierw nazwał Ostaszewską "hipokrytką". Teraz zmienia zdanie i znów się pogrąża

Patryk Vega niedawno skrytykował aktorów, którzy nie chcą u niego grać. Teraz najwyraźniej zmienił zdanie i wyznał, że jest gotowy na przebaczenie.

Jeszcze niedawno Patryk Vega udzielił wywiadu, w którym nazwał Maję Ostaszewską "hipokrytką". Reżyserowi nie spodobało się, że aktorka wraz z Magdaleną Cielecką chodzą na tzw. czarne protesty, gdzie mają prawo do wolności słowa, a rzekomo Vedze zabraniają do wyrażania opinii publicznie. 

Natomiast jestem przeciwnikiem hipokryzji. Nie mogę zgodzić się z tym, że Maja Ostaszewska i Magda Cielecka, które chodzą na czele tych marszów dyskryminują mój film. Bo dla mnie to jest hipokryzja. One z jednej strony w tych marszach chodzą, walcząc rzekomo o wolność, a jednocześnie mi zabraniają wolności wypowiedzi (...). To, co z ich strony jest czynione jest czystą demagogią - wyznał wtedy w rozmowie.

Teraz postanowił zmienić swoje nastawienie. Jak podaje Fakt, Vega twierdzi, że nie chowa już urazy do Ostaszewskiej i Cieleckiej, które odmówiły mu zagrania w "Botoksie". Tłumaczy, że odwracanie się od innych nie jest zgodne z jego wiarą. 

Ja jestem katolikiem i w związku z tym staram się w życiu przebaczać. To nie jest tak, że jestem na kogokolwiek zamknięty. Nie zamierzam się też gniewać do grobowej deski - czytamy w Fakcie. 

Zastanawiamy się tylko, co miałby przebaczyć aktorkom. Najnowszy film Vegi spotkał się z dużą falą krytyki. Jego wywiady i tłumaczenia mogły być odbierane jako obrona przed negatywnymi komentarzami. Najnowsza wypowiedź jest kolejną próbą wybielenia czy naprawdę chce wyciągnąć rękę na zgodę?

MT

Więcej o:
Komentarze (40)
Patryk Vega najpierw nazwał Maję Ostaszewską hipokrytką. Teraz zmienia zdanie
Zaloguj się
  • forfiter_jr

    Oceniono 77 razy 63

    Jego botoksy i inne dzieła wpisują się idealnie w gusta elektoratu jedynie słusznej partii. Podobnie jak disco polo.

  • krywit

    Oceniono 60 razy 52

    Wydawał się ciekawym facetem, jednak z biegiem czasu coś się poprzewracało w głowie. Wiara nie jest na pokaz, jest intymną sprawą każdego człowieka, a to obnoszenie się Vegi z wiarą pokazuje, że ten człowiek ma mało wspólnego z prawdziwym chrześcijaństwem a robi tylko szopkę.

  • Gość: justi

    Oceniono 63 razy 49

    Dlaczego aktorzy nie chcą grać w prymitywnych i zakłamanych filmach adresowanych do motłochu? Przecież pieniądze nie śmierdzą. Vedze na pewno ...

  • Gość: Fifi

    Oceniono 41 razy 37

    O co mu chodzi? Cielecka i Ostaszewka nie chciały zagrać w Botoksie, bo po scenariuszu się zorientowały, że to gniot. Przecież nikt nie zabronił mu nakręcić tego filmu, ale aktorzy mają prawo podejmować własne decyzje. To jest właśnie WOLNOŚĆ! Vega nie może się pogodzić z krytyką, myślał, że będzie taki zachwyt jak po Pitbulu a tu jest dokładnie odwrotnie. Żenująco się facet zachowuje.

  • Gość: mania

    Oceniono 35 razy 33

    czy to na pewno Vega powiedział - TAK BEZ K*******REW, CH*****ÓW ?!?!?!? nieeee, to ktoś się pod Vegę podszywa !!!!

  • Gość: ving

    Oceniono 34 razy 28

    Czasami odnoszę takie wrażenie, że Vega traktowany jest jako reżyser o jakimś wyjątkowym dorobku, jako 'ktoś' w tej branży. I zastanawiam się, skąd to nieporozumienie? Facet zaczął od "Taśm grozy", czyli produkcji na poziomie "Dlaczego ja?" i innych tego typu majstersztyków reżyserskich. "Utrwalił" sobie zdobytą w ten sposób pozycje "Kryminalnymi". Później - fakt - nakręcił całkiem dobrego Pitbulla, z tym, że jeśli dokładniej ten film obejrzeć, to on jest na 90% 'zrobiony obsadą', bo sama fabuła dość banalna, a realizacja niczym nie zaskakuje. Później na koncie Vegi wylądowały takie niesamowite chłamy, jak "Ciacho", "Hans Kloss", czy "Last Minute". Sam widocznie doszedł do wniosku, że z takim guanem daleko nie zajedzie i wrócił do hurtowej produkcji klonów Pitbulla, włączając w to produkty pitbullopodobne, w stylu żenujących "Służb specjalnych' czy "Czerwonego punktu". Sztampowe do bólu, tak przerysowane, tak karykaturalne 'depresanty", że bardziej śmieszą niż wywołują oczekiwany efekt zaszokowania i zastraszenia. I to wszystko. Bodajże na Filmweb, ktoś niezwykle trafnie podsumował jego osiągnięcia, tworząc 'pakiet rozrywkowy' miłośników jego twórczości, składający się z disco-polo, gali KSW i dzieł Vegi.

  • Gość: Gosc

    Oceniono 36 razy 26

    Nie ogladalam botoksu. Za to w pit bulu Ostaszewska i Cielecka byly rewelacyjne

  • ttako

    Oceniono 24 razy 20

    Kolejny po Pazurze- rozwodniku, kumplu gangsterów typu Nikoś- święty katolik? Brawo, brawo... Słowa "hipokryzja" i "dziwka" nabieraja nowych, świętych znaczen...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX