Kayah w mocnych słowach komentuje aferę wokół Opola. "Niesamowicie się to potoczyło"

Kayah miała pojawić się na Festiwalu w Opolu i wziąć udział w jubileuszu Maryli Rodowicz. Jednak koncert został odwołany. Piosenkarka w wywiadzie dla "Wprost" skomentowała zamieszanie wokół Festiwalu.

Kayah wspiera KOD, uczestniczy w czarnych protestach. To właśnie jej społeczne działania miały sprawić, że jako artystka stała się "persona non grata". Ostatecznie Kayah zrezygnowała z udziału w jubileuszu Maryli Rodowicz. Reakcja środowiska artystycznego była zgodna - niemal wszyscy wycofali się z udziału w Festiwalu w Opolu, który ostatecznie został odwołany.

Piosenkarka w rozmowie z "Wprost" przyznaje, że wiedziała o niechęci Kurskiego do jej występu:

Miałam informację, że mimo zaproszenia mnie przez Marylę TVP nie zgodziła się na mój występ. Ja i mój menadżer jesteśmy długo w branży, znamy reżyserów, producentów telewizyjnych, dziennikarzy i redaktorów. Oni byli bardzo zawstydzeni decyzjami, które zapadły, wielu z nich doświadcza tego na co dzień i im się to nie podoba, nie mogą jednak głośno o tym mówić, bo obawiają się, że stracą pracę. Gdyby nie dziennikarze, którzy nagłośnili temat, pewnie sprawa nie wyszłaby na światło dzienne.

Kayah podkreśla, że ofiarą obecnej polityki mediów publicznych padła nie tylko ona. W rozmowie wymieniła innych artystów, których poglądy nie podobają się w TVP.

Wiedziałam o tym, że wcześniej TVP zerwała współpracę choćby z Krystyną Jandą, ona sama o tym otwarcie mówi. Całkiem niedawno wycięto Natalię Przybysz z retransmisji koncertu „newOsiecka”. To są fakty. Solidaryzuję się też z kolegami z teatrów, do których wchodzi polityczna gra i brutalnie niszczy wspaniałe, budowane przez wiele lat zespoły.
Nie namawiałam nikogo do bojkotu Opola, to były indywidualne decyzje artystów. Ale niesamowicie się to potoczyło. Środowisko artystyczne pokazało, jak ważna jest wolność przekonań, że nie ma zgody na cenzurę, przecież już to przerabialiśmy, czy naprawdę za tym tęsknimy? Jestem dumna, że stać nas było na taki solidarny gest - mówi artystka.

Z koncertów w Opolu wycofała się m.in. Katarzyna Nosowska, Urszula, Kasia Kowalska czy Andrzej Piaseczny. Powołując się na problemy osobiste (śmierć mamy) Maryla Rodowicz odwołała jubileusz. Organizatorzy zrezygnowali z udziału Arkadiusza Jakubika z uwagi na "antyklerykalny teledysk". Ostatecznie festiwal został odwołany.

Opole 2017. Polscy artyści masowo bojkotują festiwal

JM