"Milionerzy". Pytanie za 125 tysięcy. Małgorzata Rozenek dzwoni do ojca i... "Przed telewizorem wszystkie pytania są banalne"

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan wzięli udział w specjalnym odcinku teleturnieju "Milionerzy". Para poległa na pytaniu o torbacze.

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan byli kolejnymi po Kindze Rusin i Piotrze Kraśko bohaterami specjalnego odcinka "Milionerów". Choć para nie osiągnęła tak spektakularnego wyniku jak ich poprzednicy, wciąż udało im się wygrać sporą sumę, która została przekazana na rzecz fundacji TVN. Rozenek i Majdan polegli na pytaniu za 125 tysięcy, które brzmiało:

Samice torbaczy mają:
a. 2 serca
b. dwie macice
c. trzy żołądki
d. jedną nerkę

Para zdecydowała się na koło ratunkowe i zadzwoniła do ojca Rozenek, Stanisława Kostrzewskiego.Ten podpowiedział im, że torbacze mają trzy żołądki. Niestety, prawidłowa odpowiedź to odpowiedź "b". Para pożegnała się więc z programem, przekazując potrzebującym 40 tysięcy złotych, czyli sumę gwarantowaną na tym etapie.

Chwilę przed emisją odcinka Rozenek skomentowała swój występ na Instagramie.

Emocje warte więcej niż milion. "Milionerzy", co to był za dzień. A przed telewizorem wszystkie pytania są takie banalne - napisała.
 

Wszyscy fani "Perfekcyjnej" byli w tym czasie oczywiście przed telewizorami, a po odpadnięciu ich idolki żywo komentowali występ. Jak można się było spodziewać - w samych superlatywach.

Wypadliście super!!!! Bardzo naturalnie i prawdziwie!
Brawooo wy :)
Najlepsza para w teleturnieju, moja córa mówi, że powinniście prowadzić razem jakiś program. W zupełności się z nią zgadzam, serdeczne pozdrowienia.

Wszystkim spodobało się też, jak Rozenek zwraca się do ukochanego.

"Pączuś" rozje*ał, trzeba przyznać
Najlepszy tekst ever, "pączusiu".
"Pączusie", pozdrawiam!

Oglądaliście?

Małgorzata Rozenek przyznaje, że pomaga synom w pracy domowej. Wtrąca się Majdan. Staś ucieszy się z takich słów

MK