Jakóbiak pyta Dodę o jej zarobki. Odpowiedź? Kontrowersyjna to mało powiedziane. Fani: To krzywdzące

Doda uwielbia skandale. Czy to najbardziej dyskusyjna wypowiedź naczelnej polskiej prowokatorki?

Doda była ostatnio gwiazdą jubileuszowego odcinka programu "20m2 Łukasza", w którym Jakóbiak zmusza znanych i lubianych do zwierzeń na temat życia osobistego i kariery. W pewnym momencie padło pytanie, które skutkowało nieco kontrowersyjną odpowiedzią.

Ile miesięcznie jest w stanie zarobić 32-letnia kobieta? - zapytał Jakóbiak.
To zależy, czy jeździ do Dubaju. Słyszałam, że tam mają grube zarobki te koleżanki. Była ta sławna akcja "nasr*j na klatę za torebkę" - zaczęła, śmiejąc się.

Później jednak przeszła do szczerej odpowiedzi, w której stwierdziła, że wszystko zawdzięcza sobie samej.

Tyle, na ile sobie zapracuję. Nikt mi nic nie dał, wszystko, co mam, zarobiłam sama. Rodzice raczej nie byli zamożni, ja pomagam im od 14. roku życia. Niczego nie dostałam od swoich narzeczonych, mężów, raczej wymienialiśmy się prezentami, nigdy od żadnego prezentu nie zabrałam, wszystkie zostawiłam - największe, najpiękniejsze, a zawsze lubiłam robić prezenty duże. Tyle, ile zapracuję, tyle mam.

Piosenkarka umieściła wideo z wypowiedzią na swoim Instagramie. Większość osób pochwaliła jej wypowiedź, gratulując jej niezależności. Znalazły się jednak także głosy krytyki. Niektórym nie spodobała się ani pierwsza, ani druga część wypowiedzi.

 
Ciekawa jestem, jaką miarą mierzysz zamożność... i ile była w stanie zarobić 14 letnia dziewczyna w tamtych czasach? Fakt, po show w "Barze" stałaś się gwiazdą, ale raczej wschodzącą u boku znanego już piłkarza - nie ukrywajmy... I po tym wybiciu zaczęła się praca o własną karierę.
Myślę, że wyrażanie się w taki sposób o Polkach pracujących w Dubaju jest delikatnie mówiąc krzywdzące. Szczególnie, że oglądają to miliony... Ja również nic od moich rodziców nie dostałam i na wszystko, co mam, zapracowałam ciężką pracą. Nie taką, jaka została zasugerowana. Osoby publiczne powinny zastanowić się nad treścią wywiadów, których udzielają.

Na oba komentarze Doda postanowiła odpowiedzieć.

Kochanie, od liceum grałam w teatrze, reklamach i byłam w banku głosu, swoje texty piszę od 17. roku życia. Jak miałam 20 lat, spłaciłam rodzicom kredyt, więc rozumiem, że ktoś, kto nie pracuje od dziecka, jest w szoku - odparła na pierwszy.
Chyba nie znasz sławnej akcji prostytutek z polski - odpisała internautce mieszkającej i pracującej w Dubaju.

Myślicie, że Doda przesadziła z którąś z wypowiedzi?

MK

 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.