"Rolnik szuka żony". Marek chce przyjąć kandydatki na żonę TU! "Jak w barłogu". Spójrzcie na minę Manowskiej

Gdy Marek z "Rolnik szuka żony" pokazał Marcie Manowskiej swój dom, ta oniemiała, bynajmniej nie z zachwytu. Warunki, w jakich mieszka i co więcej zamierza przyjąć gości są tragiczne.

Marek z 3 edycji "Rolnik szuka żony" to - po pierwszym odcinku show - jeden z bardziej zapadających w pamięć uczestników. 44-latek po rozwodzie został sam z dziećmi i sam je wychowuje, co na piszących do niego kobiet zrobiło ogromne wrażenie. Rolnik deklarował w programie, że odczuwa brak kobiety. Pytanie jednak, do czego jej potrzebuje - czy do wspólnego dzielenia radości i trosk, czy może do porządków w jego domu. Ten bowiem zdecydowanie potrzebuje kobiecej ręki. Gdy Marek zaprosił do niego Martę i pokazał jej, w jakim stanie jest łazienka, prowadząca była głęboko przerażona. Wystarczy zresztą spojrzeć na jej minę - ta zdradza wszystko.

>>> ZOBACZ ZDJĘCIA

Marek zdawał sobie sprawę z tego, że jego dom wymaga jeszcze "poprawek".

Mamy jeszcze trochę czasu na przyjazd, żeby przygotować, także nie jest gotowe - przyznał bez ogródek na pytanie, czy dom jest już gotowy na przyjęcie uczestniczek.

Marek zapewniał, że się stara, ale to jednak nie tłumaczy szokującego stanu, w jakim znajduje się jego dom. Ten zresztą wytknęli mu fani programu na Facebooku.

Najlepsze są warunki, w jakich przyjmie te Panie! Już sama Marta oraz nawet montażysta odcinka dodawszy odpowiednie dźwięki sprawili wrażenie oniemiałych.  Ale będzie jazda, jak w takich łóżeczkach i ogólnie warunkach będą spać.
Jak w barłogu hihi... Też to zauważyłam i oniemiałam haha
Co do warunków dla Pań też z córką się przeraziłyśmy,  ale syn (8 lat) szybko powiedział "ale się starał " i może tak do tego trzeba podchodzić
Ja również nie wyobrażam sobie w 21 wieku mieć taki bałagan, jednak zapewne on żyje pracą na roli, dla niego zwierzęta są ważne a nie porządek w domu. Pewnie gdyby nie program remont by jeszcze czekał, ale może teraz w końcu dostrzegł ten problem... choć tak jak któraś Pani zauważyła trudno będzie go odzwyczaić. Ale wszystko jest możliwe

To jednak nie wszystko. Fanom nie spodobało się też zachowanie Marka. W trakcie czytania listów od zainteresowanych nim kobiet, rolnik poprosił o pomoc nastoletniego syna. Gdy ten zapytał go, dlaczego odrzuca jedną z kandydatek, mężczyzna w odpowiedzi pokazał mu jej zdjęcie i skomentował je:

Np. z takiego powodu


Syn zaś wyraził pełną aprobatę jego decyzji.

Doskonale, też bym, odrzucił. Tato, jednak masz gust

Zdaniem fanów Marek zachował się bez klasy i przyznajemy, że trudno z tym dyskutować.

Najlepsze było, jak tłumacząc synowi odmowę dla pewnej Pani, pokazał jej zdjęcie i dodał "właśnie widzisz dlaczego odrzucona".
Pewnie jakaś wybitnie nieurodziwa napisała.
On też urodziwy nie jest , więc niech się nie dziwi, że same Top model do niego nie napisały. A tak poważnie to jego komentarz był nie na miejscu, powinien pominąć milczeniem fakt, dlaczego odrzuca daną osobę, a nie mówić to w taki kpiący sposób do syna. W jego sytuacji i wieku nie powinien aż tak wybrzydzać.
Sodówa mu do głowy uderzyła, ja się dziwię, że facet z takimi warunkami w ogóle zakwalifikował się do programu...
Przed występem w TV sam powinien najpierw się ogarnąć, a nie krytykować. Zabrakło klasy.

Choć znaleźli się też i tacy, którzy starali się wytłumaczyć jego zachowanie - na ekranie nie pokazano bowiem zdjęcia, które zdyskredytowało uczestniczkę w oczach Marka, być może więc było ono w jakiś sposób niewłaściwe.

A może te zdjęcia były zbyt odważne

Tak czy siak - jedno jest pewne - Marek zdecydowanie musi poprawić warunki mieszkalne domu. Ciekawe, czy zdąży przed przyjazdem kobiet.

BP